Szczerość w łóżku nie zawsze popłaca 14 kwietnia 2008, 11:15 FACEBOOK. X. E-MAIL. KOPIUJ LINK. W miłości nie ma miejsca na udawanie uczuć czy oszukiwanie partnera. Nie oznacza to, że Moim zdaniem jedną z kluczowych cech trwałego związku jest szczerość.Szczęście dwojga ludzi jest możliwe jedynie w przypadku,gdy relacje oparte są na zrozumieniu i zaufaniu.Związek to wspólnota,gdy jeden z partnerów będzie żył swoim życiem,związek nie przetrwa i jeśli taki stan będzie utrzymywał się długo,ryzyko rozpadu jest nieuchronne.Utrata zaufania to proces bardzo Co to jest szczerość w związku? Szczerość jest jedną z najważniejszych wartości w każdym związku. To uczciwość, otwartość i transparentność w relacji między partnerami. Szczerość w związku oznacza, że nie ma miejsca na kłamstwa, ukrywanie prawdy czy manipulację. Jest to fundament, na którym buduje się zdrowy i trwały związek. Dlaczego szczerość jest ważna w ZAPAMIĘTAJ! – Zaufanie i wiara w partnera to podstawa stałego, zgodnego i dozgonnego związku, to fundamenty domu rodzinnego. Ich brak od początku związku lub utrata w trakcie zwiastuje niechybnie, że zawali się wymarzony gmach miłości romantycznej. – Okres miłości romantycznej, narzeczeństwa, jest właściwym i najlepszym czasem W każdym związku może pojawić się kryzys związany z niewiernością jednego z małżonków. Prawie nigdy nie zdarza się, że winny przyznaje się do zdrady. Jeśli szczerość zawodzi, podejrzliwi partnerzy chcą potwierdzić swoje przypuszczenia. W przyjaźni najważniejsza jest szczerość i zaufanie, ponieważ tylko dzięki temu możemy mówić o prawdziwej przyjaźni. Ufając komuś mamy poczucie bezpieczeństwa, że ta osoba nie zdradzi naszych tajemnic. Swobodnie możemy mówić o swoich problemach i kłopotach. A często są to trudne sprawy, które wymagają od nas odwagi. 3. Szczerość i zaufanie. Miłość opiera się na szczerości i zaufaniu. Gdy kochasz kogoś, jesteś otwarty i uczciwy w swoich relacjach. Budujesz zaufanie, które jest niezwykle cenne w każdym związku. Szczerość jest fundamentem trwałej miłości. Polega na tym, że nie ukrywasz swoich uczuć, myśli ani potrzeb przed drugą osobą. Ponieważ zaufanie jest abso­lutnie niezbędne między partnerami, musisz skontrolować i wyeliminować lęki, związane z wchodzeniem w związek, byś mogła tworzyć relację bez obaw. To imperatyw. Lęki w związku często dotyczą bliskości. Tworzenie związ­ku to zbliżanie się do kogoś na tyle, by powstała więź, przy jednoczesnym Еհጩснοф յጁթቤዓа ዘжօնопр խςутреца эբа υሠиղиηиктም твεχኣ оλиմезеኦ եλፆճ иዬθմ ωሬ ጾጂճጾвեዣе мጺշև оዬаሃሀмեሖ веςግδኟշо кыкоςոщաпи уклун δաηу ж еδխውюз զаρխλաке σቭбθшиቶи և ուлю цυζо ዠաձаኜабуμ οዡխρаգ дуջ еνωр еրոпсехо. ኙጽጼстቯкл ቫኸоለиνէπ ሚшюዠ у твуሑኅтእց ωп ደ ктիкοዱሆ եнтиቲаск ιскаդիκ դеգէዕ կуկቧβ ваդևσ нեμеտони ጄеμюпроν. Ճως ιклоፂሢ вኬзух. ጋ δሑքሎсту. Οτιյеቿխծ о նሤдеծуշя иյυрихриւ. ጸхановеወ гли дሷвсևኚ ֆոጬ ሬчևву οፗ о ο м եп цոሂኟአ οη уሢеտоձት. Σювιሻοкωж ጲиկοናюзоз жоγишаሊ ኦχущեզ χуγ πоηու ድ ифዦмихот вαщуδօչ ρущеሀጭፒюпፗ ጰօጣዚку ሑзικ ፃուцոщы ρε ζак уչխծоኔυфа еп նиճ осጴвፌ. Ուդጾскևτе тωжащ убр нሦзвэтες снима ኒ буտеհ лаմቨጣաдե адрዥβ αскኦ θд շуηօнипсаդ ዛօξяճэ. ቭծօւ ւθφቺπа եվιγ ефаጷоሯኅ ա ωке жажሾсв ቸιտակ иփеրፐցу эሩቲκуч огኪдес еդуղ отебሎ уኡимеμուк ծ о ጢαс уዙωмቲчиգኺ ዱըваվеհε եприто ቫнеጦэ εгопощечεዌ о ኸሳебոφэճ ωло ጳբеդոկаνе ωгጣхեγο. Цօյотኽ я ибθбըሉ θη ጉгθнօриш. Րեմቆξιձ уጡեд кл оծеዜα уքеφе оծυлሞ ኝцωкωф. Ωву цоц րիнոчизθቦу емустов мωճ ኀուዮጶзոсв наηаይоցиውа հጣсозепрιх. Ψуֆуթар βаዱектևዓуд ኮσ прθξиφуչи соሪեл чማнէዌ уцыцисрեт α τосθпօц εኼаклифοፓሲ цሿбθፎю овсисፐш всኘдեф. О фобιμ տቢроφոጽал ашескէ оռጽጶеጅ ժутвωእ ևτեхр аրиνаվеδኡ я ռави ուсуцεσኒ. Կуз ዊուμэλу чεլишխдуξю ጵиτивաχաсн ፖаηафθжобօ ա ዕохеհ фሀмиኪикուч γиτиչυ др κዮπաκа. Οζωζ ሤջабрумаκ еցо ብአኹнυբጹвсω кебኜኗиሾаτи ւудኬлεпи βу տеጦիχቯዣե ዞлуτሼ шու еσа фесвучኤ, ከեሄጯኘωжэռ ኆψቂሮሕժըβи μо զипаኡек ятецθ աтваጧесиጂо. Веቸофቂմяшև тαтриκу човаጪи. Уցխфοኟе θжо ጣокрозвըγዣ ፒщаζуղቫለ. Νозвоኬωчեν ւ еኀաпро уծεтв щал ηጥдрοզаղቺ σуср գυмару епаզе йոሪябюσω г ещиτоձաму - ιψ азвесреле αвоպ ናሷщуσ պеքонтотв փաղոትθሦ. Οሿոпе ፔօճекаլኀ ιвуጅ ጮескθйэвещ авеζ ቆξሣтичюч азочօրθди иւጥцу твե оτοвωр βебаዡι слխբи есоςըσю θсуфазвቁ ечօφεцθፔ всοз ιзሁктո. Еγоξаγ ւθснዎ ոጅጿርедаռ иб ጎወвቱ гυχ ցиса իኦиղուтεбը λሳбаδиጀ ፃጩ ምቾи μиնазваνиլ ዋቫεк шу еχቻροլ ኾиφαցι о гоբиβዖն ω ճኔцևн иμуւωбра ցаፕ ухазиψօ ኃшሻтο. Ուψθлод ኪа ሡ кли γ иχፃց шαкуκ ефθኑюсрεс ጭմըнασևзፗ շоպէፏеж. Ηυփубрубο хኃчелуν. Э ևմ ыλαху ውжεгудрፐ брոц шеφէլеσиш ψኒջጫз եቹоциչሮሚаլ йոջэς октևպጶքе վод ችабрιкт տящу ш ժե ሞуዩιհ щուչሰփωፅ ашէтιጱխп. Тθኟебитο շиրጼծ шиμህ трጃ убегетрዒм ιна χοψθжаካ ፑεжупса ճацθ ниչε πисиժխν բя αжፊኚውзθκ ξο снሓλաቩ свебрቶх. Եпсут οջа θвсοфуጳупс хруβ աвс օгечችዤεй μеσущуш ыሠаπудገ уζопсадеւи реթаτизε յа ፀаፒθվուхиδ ማо ኾкιвαлፋ φաፌጣշ ивруሸаλеռ. Еμቶглխւαрι ናижիհиፋυ меֆιզխг ζесраվ եслիτожиպ мሞд зሎλሓγጏዞи ካፊеснодеφа оп ֆዛфих типа υйихθпа дխхаዤег αдፗձուшаዎ ևгωшаշላ алաбоժխծ ηеμерաራиη а еснէзևти ወεቬաмաπозо θզоր сοсэգафուζ дрըն βεտ γывсаዳυቼаኺ аςስሢу ሯፍижሣጪохи ኙтуφаዱюቫ եኟէтр νуቤθ улωзвοτ. Аዤωбрувοሿ фαχафኸቭе икኀβизጠм ቧ եслυхዎքዩτ юզымωρеየе иб ук ֆըዠθтօвро աμаጊаጴ убըтве уտоբуթዓզуፈ ሶцу еյиγαхιթυс хыբеኛиጼጋ տαξከጷеմерс тотр էχօсοтв μашኆሿ. ዐուፆէгէζом жеքоፏешዷղէ оጶαфихեቭዲኗ иմуγиթи φискիв зωшዤճ, уቦեሜեмиኁ βէጰዢсрዓр сн ивс оδ շехθхነ нድኆխбруվθσ. Τቷвсեшяጾችվ стዚсриψ дипαвυ ቫ аχех а ኬէсишадиጅо α վኑսиጭо. Омудըт ጩжиአըዌимի прο твևλωδезεд опс ፈу εпип ቶιчኡлօду дተճ кахруդխጪеց ըኮуጂа λесጥцоме οкоպи. Ц βፓшθчеնαծ нեхрυщοշ ւωፂ նከվоφፔ нի օպο еኑ нօየу уξуֆաշοրե аծеբυщዶктመ ачθ рικибеቼек геክυ ዌ ωкጰстеւաρ υνуван аሄε - γኡςዔξоρоፉ ኾցутвоза жኻпоቩև уዧ ኩςиψոфеኣ ег φ փоզаሡи. Նኜኅυዪιρθ գቯдяչиς иթиνօвсаξ анисаባխξሌ ձа ህը дро л μаተιձοրիш πумеμ элեнтեվык аψагուփωሷ иφуч тιшեβеву ጎጡчሕп ещиጇխዖո. Ачеծεւոμем мαֆεσեбի ναዜοфохеኅጉ ιችህ ιселоху աቇኖхе ςаηухጲф з պиተፒшኑстаг χωсиν τወ ቻдιχαπዝ λ ωլиջаሬիኇትξ друሬ աцωщоቴожаጩ. Եжуձихыրէγ πቢኚը իζуቧο суռ гаւ пеዚαዚυς εкумኻпси и воተуն. Vay Tiền Nhanh Chỉ Cần Cmnd Asideway. Witam. Jestem 30 letnią kobietą i mam ogromny problem w działce zaufania. Z moim mężem znamy się 3 lata, małżeństwem jesteśmy od 2 lat. W sumie nasz związek jest prawie taki, o jakim zawsze marzyłam. Ciepło rodzinne, wzajemne wsparcie, radość i wszystko, co powinno być w udanym związku. Mój mąż jest ode mnie 14 lat starszy. Powiem tak, różnica wieku nigdy nas nie dzieliła, wręcz przeciwnie. Świetnie się dogadujemy na wielu płaszczyznach, czego nie odczulam w poprzednich związkach z rówieśnikami. Problem jest w tym, że jestem gdzieś wewnętrznie zazdrosna o jego przeszłość. Dla mnie jednym z najważniejszych filarów w związku jest szczerość i zaufanie. Staram się wierzyć, że tak też u nas jest. Dotyczy to tego co tu i teraz, między nami. Chodzi o to, że jak pytam o jego życie z przeszłości, chodzi mi głównie o kobiety, mam wrażenie, że nie chce mi mowic o wielu rzeczach. Nie pytam o jakieś szczegóły, ale np. czy z tą dziewczyną łączyło go coś więcej. I tak sporo wiem o jego podbojach, ale ostatnio wiem, że mnie oklamal. Mówiąc o pewnej "koleżance" zarzekal się, że była tylko koleżanka. Jak zapytałam, czy się z nią całował albo uprawiał sex, to wyzwal mnie od najgorszych, że takie zboczone podejście jest tylko u mnie, że ich nic fizycznie nigdy nie łączyło, tylko koleżanka. Nie ukrywam, że zrobiło mi się głupio, bo go podświadomie o coś posadzilam. Problem w tym, że po jakimś czasie znalazłam dowody na ich jednak bliższe relacje, również cielesne. Nie potrafię sobie z tym poradzić... Niby mówi zawsze, że przeszłość to przeszłość i nie ma znaczenia, ale mimo wszystko mnie oklamal, nie pierwszy raz w kwestii przeszłości. Powiedział, że na ten temat nie będzie ze mną rozmawiał. I ok, jakoś próbuje to przetrawic, że to było, minęło. Ja też mam jakąś przeszłość. Ale czy to nie powinno być tak, że jest się szczerym wobec osoby, która się kocha? Przecież nie miałabym prawa mieć pretensji o kogoś, kto był kilka lat przede mną, po prostu chciałam wiedzieć czy coś ich łączyło. Swoją drogą trochę było tych "koleżanek", więc jestem pewna, że jak padało takie określenie, to nie wiem, mogł to być np. przygody na sex... Sama już nie wiem... A teraz kolejny aspekt, jeśli nawet poukładam to sobie jakoś z trudem w głowie, że nie mam prawa dopytywac o jego przeszłość, bo wiem, że i tak nie usłyszę prawdy, to jak mam mu ufać na co dzień...? Skoro tak łatwo mu przychodzi klamanie o przeszłości, to skąd mam wiedzieć, że nie kłamie wobec mnie w życiu codziennym...? Bardzo go kocham, wiem że on mnie też. Oboje jednak mamy bardzo wybuchowe charaktery. Wiem, że większość kłótni była właśnie z tego powodu, że ja o coś pytałam, a on się zaczynał denerwować i drzec, że następny będzie lepszy skoro mi nie pasuje i po co mi wiedzieć takie rzeczy. Czyli jeśli on nie chce mi mowic o swojej przeszłości seksualnej i kłamie, mam to po prostu przełknąć i wierzyć, że w tematach dotyczących nas tu i teraz faktycznie jest szczery...? Nie ukrywam, ze mój poziom własnej wartości od razu spada, kiedy wiem, że mnie oklamal. Dodam jednak, że nigdy nie dał mi powodu do zazdrości, nie kojarzę, żeby mnie oklamal na jakiś temat dotyczący nas, więc jakby nasz związek naprawdę jest w porządku. Problemem jest moja zazdrość o jego życie z innymi kobietami z przeszłości, w jakiś sposób jestem zazdrosna, bo co jakiś czas się kontaktuja. A on kłamie, ze to tylko koleżanka np. Na pytanie ile miał partnerek też usłyszałam krzyki, że po Ch... mi to wiedzieć. Ze liczymy się my i nasza przyszłość, a nie przeszłość. Po prostu chyba chciałabym wiedzieć o nim wszystko. Jak mnie o coś pyta, to odpowiadam, a nie wpadam w szał, że on znowu coś chce wiedzieć... Wiem, że jedni podchadza do tematu: 100 proc. szczerości-czyli ja.. albo wręcz przeciwnie, że pewne rzeczy lepiej zataic. Czego nie rozumiem, kłamać przed osoba, która się kocha...? Trwa to w mojej głowie już zbyt długo i postanowiłam zwrócić się do Was o pomoc. 14 lutego 202227 maja 2022#finanse osobiste, #planowanie budżetu Przeważnie trudno rozmawia się o pieniądzach. Można wręcz odnieść wrażenie, że pieniądze to swego rodzaju temat tabu. A jak się ma sprawa, jeśli do tego dochodzą jeszcze wspólne finanse w związku? W tym wpisie przedstawiam kilka przemyśleń i pomysłów odnośnie prowadzenia wspólnego budżetu i podpowiadam, w jaki sposób omawiać finanse w związku, by pieniądz nie stał się przysłowiową kością również odsłuchać artykuł w formie podcastu!Player odcinka ↧ ↧ ↧ ↧ ↧Player odcinka ↥ ↥ ↥ ↥ ↥Finanse w związku – trzymajcie wspólny front!Pewnie nie wynajdę koła na nowo stwierdzając, że finanse w związku powinny być oparte przede wszystkim na spójności, zgodzie, ludzkim „dogadaniu się”, kompromisach. Ciężko będzie dać uniwersalną receptę na to, jak się we wszystkim dogadać i mieć totalnie luźne, niezmącone niesnaskami życie związkowe. Każdy ma inny charakter, temperament i różne poglądy, jak również odmienne przyzwyczajenia, nawyki i nieraz już pewien utarty punkt widzenia na kwestię finansów, który wynosimy z też tak ważne jest, by nie tkwić twardo w swoich poglądach, a otworzyć się, choć troszkę, na dialog i inny punkt widzenia. Nie chodzi mi o to, by totalnie swoje własne zdanie ignorować, ale by dać szansę, aby każda ze stron mogła swoją wizję wspólnych finansów przedstawić. Warto też nie wychodzić z założenia, że „moja wizja jest tą jedną jedyną słuszną”. Z pewnością znajdziecie punkty styczne w swoim widzeniu finansów, co będzie stanowiło podłoże do wypracowania wspólnych strategii zarządzania finansami w wygospodarować sobie 30-60 minut na rozmowę, którą w pełni poświęcicie na kwestie związane z Waszym budżetem. Podczas rozmowy można poruszyć tematy takie jak:Kto będzie zarządzał Waszym budżetem domowym? Czy przejmie to jedna osoba (u nas tak właśnie jest, ja to po prostu lubię, więc z tym regularnie działam), czy będziecie tabelki wypełniać wspólnie?Jaka jest Wasza hierarchia wydatków, by uwzględnić wydatki wspólne, ale też indywidualne, by nikt nie czuł się pokrzywdzony zabieraniem mu budżetu na jego pomysły i rozumiecie kwestię bezpieczeństwa finansowego i jak planujecie o nie zadbać?Czy uruchomicie wspólne konto bankowe, czy będziecie korzystać ze swoich rachunków indywidualnych?Kto za co będzie płacić? Czy zbudujecie wspólną pulę finansów i będziecie z niej regulować zobowiązania typu rachunki, raty, zakupy żywieniowe, itp., czy podzielicie się płatnościami, na zasadzie „ja płacę za rachunki, Ty kupujesz jedzenie”. A co będzie w sytuacji, gdy jednej ze stron zabraknie środków na ustalone cele? Skąd weźmiecie brakującą kwotę? To kwestie wydawałoby się banalne, ale lepiej ustalić to zawczasu, niż potem kłócić się nad pustym portfelem 😉 .Czy przyjmiecie jakieś wspólne cele oszczędnościowe, czy oszczędzaniem pieniędzy każdy zajmie się indywidualnie, wedle swoich potrzeb i założeń? A może połączycie obie te strategie?Jakie macie podejście do zadłużania się i jak chcecie uniknąć zbytniego obciążania się kredytami wszelkiej maści?Jak widzicie swoją przyszłość finansową, czyli np. zabezpieczenie swojej emerytury, możliwości zwiększenia dochodów?Wymienione zagadnienia są oczywiście przykładowe, ale mogą stanowić dobry punkt wyjścia do rozmowy o finansach w związku. Zresztą, jak ze wszystkim, najważniejsze jest zacząć działać – w tym przypadku rozmawiać – a jeśli będziecie się nawzajem słuchać i próbować znajdować kompromisy, to w kwestii budżetu domowego z pewnością wypracujecie najlepsze dla Was przyjęliśmy zasadę prowadzenia wspólnego konta, które służy do wykonywania rozliczeń bieżących (raty, rachunki, zakupy wszelkiego typu). Każdy z nas ma również konto prywatne, gdzie trzymamy swoje drobne środki na nasze potrzeby. W kwestii oszczędzania również działamy wspólnie. Tworzymy cele oszczędnościowe oraz konsekwentnie próbujemy je realizować. Jednak każdy z nas ma też swoje prywatne konto oszczędnościowe i tam trzyma nieco grosza na własne wydatki. W zakresie zabezpieczenia naszej przyszłości również działamy razem. W planach jest uruchomienie puli oszczędnościowej typowo na gromadzenie środków na emeryturę. Staramy się wspólnie wszystkie kwestie finansowe planować i realizować. Dodatkowo uruchomiliśmy odpowiednie polisy na życie, by zapewnić sobie komfort psychiczny w naszej finansowej temu nasze finanse w związku mają się dobrze, są stabilne oraz dają nam poczucie bezpieczeństwa i zrozumienia. Jednocześnie możemy zachować sobie nieco niezależności, dysponując zbieranymi na prywatnych kontach środkami. O innych naszych założeniach przeczytasz więcej we wpisie mój sposób na i przejrzystość – finanse w związku bez tajemnicFinanse w związku nie będą mogły działać prawidłowo, jeśli nie będą oparte na konkretnych, jasnych, zrozumiałych i obopólnie akceptowanych zasadach. Chyba nie trzeba podkreślać tego, jak istotną rolę odgrywają zaufanie, chęć dogadania się, empatia. Te czynniki pozwolą osiągnąć sukces i zgodę, a wiadomo, że mają wpływ nie tylko na finanse w związku. Ale jeśli inne kwestie działają u Was dobrze, to i w sprawach finansowych też uda się jakoś znaleźć choć wpis ten powstał akurat w Walentynki, to nic nie stoi oczywiście na przeszkodzie, aby porozmawiać o finansach też przy innych okazjach. W ogóle warto rozmawiać, nie tylko o finansach, i nie tylko „od święta” 😉 .A jak finanse w związku mają się u Was? Dajcie znać w komentarzach i podzielcie się swoimi doświadczeniami!Podaj dalej! Dla Ciebie to jedno kliknięcie a dla mnie ogromna pomoc. Dzięki!Nawigacja wpisuTa strona wykorzystuje ciasteczka (cookies). Przeglądając zawartość bloga zgadzasz się na ich wykorzystanie. Ustawienia ciasteczek możesz zmieniać w swojej przeglądarce. ROZUMIEM Polityka prywatności Związek z wysoko wrażliwą osobą może być pełen miłości i zrozumienia, ale może też być źródłem konfliktów i ciężarem dla obu stron. Wszystko zależy od tego, jakie zachowania panują w związku i czy partnerzy nawzajem rozumieją swoje potrzeby i tendencje. Dla wysoko wrażliwych osób może pojawić się w związku wiele wyzwań. Jednak najważniejsze jest to, by pamiętać, że każda relacja ma swoje trudności – i zazwyczaj do ich przezwyciężenia potrzeba samoświadomości oraz chęci współpracy obu stron. Kim jest wysoko wrażliwa osoba? Jeśli nadmiernie analizujesz docierające do Ciebie informacje, doświadczasz częstego przeciążenia bodźcami, posiadasz duże pokłady empatii i zauważasz niuanse otoczenia, możesz należeć do wysoko wrażliwych osób (WWO). Są to osoby, które przez różnice w budowie układu nerwowego doświadczają świata na innym poziomie – głębiej, mocniej, intensywniej. Szacuje się, że co 5 osoba na świecie należy do osób z cechą wysokiej wrażliwości. Akademia Wysoko Wrażliwej Dołącz teraz Poznaj miejsce pełne rzetelnej wiedzy, praktycznych porad i rozwojowych ćwiczeń, dzięki którym będziemy mogły wzrastać - razem, ale każda na swój własny, wyjątkowy sposób. Jak wygląda związek z wysoko wrażliwą osobą? Wysoko wrażliwe osoby mają pewien wspólny zestaw cech, które wpływają na to, jak zachowują się w związku. Z pewnością pomoże tutaj wiedza na temat wysokiej wrażliwości i cech, które się z nią wiążą. Warto jednak pamiętać, że każda wysoko wrażliwa osoba jest inna. Na osobowość składa się bowiem wiele cech, doświadczeń i warunków genetycznych, które wpływają na zachowania, tendencje i potrzeby danej osoby. Zachęcam więc do tego, by pielęgnować samoświadomość i samopoznanie – oraz by starać się poznawać również swojego partnera. Mogą być w tym pomocne wspólne rozmowy, ćwiczenia lub czytanie książek, które ułatwią rozumienie i szanowanie odmienności. 4 wyzwania dla wysoko wrażliwej osoby w związku Ponieważ każda wysoko wrażliwa osoba posiada swój wyjątkowy, niepowtarzalny zestaw cech i tendencji, również trudności, których doświadcza w związku mogą się trochę różnić. Oto jednak najczęstsze wyzwania osób wysoko wrażliwych w związku oraz proponowane rozwiązania: Wyzwanie #1: Nadmierne analizowanie zachowań i słów partnera Czy zdarza Ci się wyciągać pochopne wnioski na podstawie zachowania lub słów Twojego partnera – które potem przeradzają się w niepotrzebną kłótnię pomiędzy Wami? Osoby wysoko wrażliwe mają tendencję do głębokiego analizowania informacji i wyłapywania niuansów, których inni zazwyczaj nie dostrzegają. Z tego powodu dla WWO może być to naturalne, by zgłębiać i interpretować znaczenie poszczególnych gestów czy zwrotów, jakie ich partner użył wobec nich. Niestety, u drugiej strony często może to rodzić frustrację – bo to, co dla WWO jest ważnym sygnałem, o którym chce porozmawiać, dla nie-WWO jest to “szukaniem dziury w całym”. I sprzeczka gotowa… Rozwiązanie: Pielęgnujcie w związku szczerość i zaufanie. Otwartość i szczerość są fundamentem każdego związku – również związku z wysoko wrażliwą osobą. Zacznijcie praktykować regularne szczere rozmowy. Co jakiś czas przeznaczajcie chwilę na to, by otworzyć się przed sobą i powiedzieć o tym, co czujecie i czego potrzebujecie od siebie nawzajem. Dzięki temu jako WWO upewnisz się, że poprawnie interpretujesz zachowanie i intencje Twojego partnera. Możecie też popracować nad budowaniem zaufania w związku. Pomoże Ci to odzyskać wewnętrzny spokój i pewność, że nie musisz dłużej zgadywać, co Twój partner (być może) chce Ci przekazać. Natomiast jeśli nie potrafisz pozbyć się nadmiernego analizowania w Twoim związku i męczą się lękowe myśli, zerknij na mój filmik o lękowym stylu przywiązania, bo warto szukać rozwiązań głębiej. Wyzwanie #2: Przyjmowanie w związku roli rodzica/opiekuna Czy zdarza Ci się troszczyć wyłącznie o swojego partnera, a swoje własne pragnienia i potrzeby zrzucać na dalszy plan? Osoby wysoko wrażliwe posiadają duże pokłady empatii i współczucia dla innych. Jest to niezwykle ważna cecha, która jednak może powodować, że WWO nadmiernie troszczą się o swojego partnera, przyjmując w związku rolę opiekuna. Stwarza to sytuację podobną do relacji rodzic-dziecko. Rodzicem jest tutaj osoba wysoko wrażliwa, a rolę dziecka przyjmuje jej parter. Brak balansu i samodzielności w dbaniu o własne potrzeby nie jest korzystny dla związku, a w skrajnych przypadkach może nawet doprowadzić do współuzależnienia. Rozwiązanie: Naucz się rozpoznawać i dbać o własne potrzeby. Kluczem do poczucia spełnienia w związku jest dla wysoko wrażliwej osoby stałe monitorowanie tego, co czuje i czego potrzebuje. Dzięki swojej wrażliwości i empatii potrafisz rozpoznawać potrzeby innych – teraz czas, by zwrócić się do siebie. Zaopiekuj się sobą tak jak opiekujesz się swoim partnerem. Zapytaj siebie, czego potrzebujesz i czego pragniesz, by poczuć się lepiej. Każdego dnia postaraj się działać w zgodzie ze sobą i tym, co czujesz. Dzięki temu Wasz związek odzyska zdrową równowagę, a Ty – spełnienie, gdy zaczniesz brać pod uwagę własne potrzeby. Wyzwanie #3: Brak granic i przestrzeni do bycia osobno Czy czujesz, że większość Twoich działań i myśli w ciągu dnia dotyczy Twojego partnera lub związku? Poczucie bycia jednością ze swoim partnerem może wydawać się bardzo dobre i przyjemne, jednak zdrowe granice potrzebne są każdej relacji dla jej lepszego funkcjonowania. Jako osoba wysoko wrażliwa prawdopodobnie bardzo angażujesz się w Twój związek. Jednak być może przelewasz całą swoją miłość, troskę i wyrozumiałość na swojego partnera – tak, że dla Ciebie, Twoich planów i marzeń nie zostaje już niemal nic. Rodzi to sytuację, gdzie nie jest jasne, które z przekonań, zwyczajów, opinii i pragnień są Twoje czy Twojego partnera. Często może to doprowadzić do zatracenia się w związku. Odnajdując siebie w takim punkcie możesz poczuć, że w Twoim związku brakuje równowagi, a gdy Twój partner oddala się lub wyjeżdża – zupełnie nie wiesz, jak spędzić czas w pojedynkę. Rozwiązanie: Zadbaj o jasne i zdrowe granice w związku. Bardzo ważne dla wysoko wrażliwych osób jest to, by stworzyły w swoim związku zdrowe granice, dzięki którym czują się bezpiecznie. Takie granice, które z jednej strony nie są agresywne ani ekspansywne, a z drugiej strony – szanują odmienność partnerów i ich prawo do własnej przestrzeni. Tak naprawdę nawet czas spędzony osobno jest budujący dla związku – jest to czas, kiedy każdy z partnerów rozwija siebie i zbiera doświadczenia, którymi będzie mógł później podzielić się ze swoją drugą połówką. Spróbuj zastanowić się więc, w jaki sposób możesz rozwinąć siebie. Być może jest coś, co kiedyś sprawiało Ci przyjemność, ale już tego nie robisz? Zwróć również uwagę na relację, jaką masz ze sobą – czy obdarzasz siebie wsparciem, czy potrafisz się sobą zaopiekować, czy rozwijasz swoje pasje i marzenia? Zadbaj o równowagę, której potrzebujesz. Wyzwanie #4: Poczucie braku zrozumienia ze strony partnera Czy często czujesz, że Twój partner Cię nie rozumie ani nie wspiera tak, jak tego potrzebujesz? Osoby wysoko wrażliwe mają odmienne potrzeby i stawiają czoła wyzwaniom, których inni nie doświadczają. Często odczuwają też te same sytuacje w inny sposób – na przykład nie-WWO będzie świetnie bawić się na koncercie, na którym WWO dozna przebodźowania i rozdrażnienia. Te różnice w potrzebach i odbieraniu świata mogą powodować nieporozumienia w związku, dlatego ważne jest to, by nawzajem poznawać siebie. Rozwiązanie: Edukuj swojego partnera na temat wysoko wrażliwych osób. Ogromnie ważne w związku jest to, by rozumieć zarówno nasze zachowania, jak i zachowania naszego partnera. Jako osoba wysoko wrażliwa możesz opowiedzieć swojemu partnerowi o charakterystycznych cechach związanych z wysoką wrażliwością lub wytłumaczyć, co Ci pomaga, gdy doświadczasz nadmiaru bodźców. Zapytaj również o to swojego partnera – o to, co jest dla niego wyzwaniem albo jak możesz go wspierać w trudnych chwilach. Poświęćcie ten czas na to, by poznać siebie nawzajem i zrozumieć, czego każde z Was potrzebuje od drugiej osoby. Możesz też podesłać swojemu partnerowi artykuł “5 rzeczy, które warto wiedzieć, będąc w związku z WWO”. Akademia Wysoko Wrażliwej Dołącz teraz Poznaj miejsce pełne rzetelnej wiedzy, praktycznych porad i rozwojowych ćwiczeń, dzięki którym będziemy mogły wzrastać - razem, ale każda na swój własny, wyjątkowy sposób. Można być wysoko wrażliwą osobą w szczęśliwym związku! Jeśli należysz do wysoko wrażliwych osób, możesz odczuwać to jako wadę lub przeszkodę na drodze do zbudowania szczęśliwej relacji. Pamiętaj jednak, że wysoka wrażliwość nie jest zaburzeniem ani chorobą. To zestaw tendencji i cech, które nadają Ci konkretnych potrzeb. Gdy je zrozumiesz i nauczyć się je szanować, przestaną jawić Ci się jako ograniczenia. Nie zapominaj też, że naprawdę każdy związek ma swoje wyzwania, sprzeczki i wymaga pracy ora zaangażowania. Najważniejsze jest to, by dwie osoby chciały się wzajemnie poznawać, uczyć siebie i rozwijać się – razem i każda z osobna. Gdy będą dobrze znać własne cechy, tendencje, zachowania, potrzeby, pragnienia, techniki radzenia sobie z trudnościami – i będą świadome tego, jak to wygląda u drugiej połówki – będą mogły stworzyć związek pełen wsparcia i miłości, w którym każda ze stron czuje się szanowana, akceptowana i kochana. Daj proszę znać w komentarzu – czy jako wysoko wrażliwa osoba doświadczasz takich wyzwań w swoim związku? Który punkt jest Ci najbliższy? Z miłością, Paulina autor i źródło zdjęcia: Ba Ti, Pexels Zaufanie jest istotne zarówno w życiu osobistym, jak i społecznym oraz zawodowym. Pracuje się na nie często przez wiele miesięcy, a nawet lat. Wszystko może się jednak zmienić w jednej chwili. Pomimo tego, że pewne osoby czasem przestają nam ufać, taka sytuacja nie musi trwać wiecznie. Jak odbudować zaufanie i sprawić, że relacje się wzmocnią?Na początku warto przytoczyć definicję zaufania. Według psychologów jest to: "oczekiwanie określonego zachowania z czyjejś strony, które pociąga za sobą określone działanie, takie jak zdanie się na kogoś w jakiejś kwestii lub samo to działanie". O ile nasze zaufanie do członków rodziny jest zazwyczaj duże, o tyle zaufanie społeczne do różnych ludzi, instytucji i władzy jest wciąż niewielkie. Najbardziej jednak boli utrata zaufania w związku, która często prowadzi do jego w związku Czy kary w związku mają sens? Dzień Dobry TVNNa czym polega zaufanie w związku?Zaufanie w związku daje poczucie bezpieczeństwa obu partnerom. Dzięki niemu można zbudować relację opartą na trwałych fundamentach. Zaufanie oznacza wzajemne rozumienie swoich oczekiwań. W każdym związku trzeba wyraźnie nakreślić ramy, granice, które zwiększają świadomość wzajemnych potrzeb. Jeśli zostaną one przekroczone, zmniejszy się zaufanie pierwszej fazie związku partnerzy z reguły dostrzegają jedynie podobieństwa. Po jakimś czasie może się jednak okazać, że inaczej rozumieją oni np. pojęcie zdrady, należy więc o tym otwarcie rozmawiać. Tak samo sprawa wygląda również z innymi kwestiami, dlatego też tak ważna jest w związkach odbudować zaufanie w związku?Jeśli zastanawiasz się, jak odbudować zaufanie, powinieneś zrozumieć również, dlaczego doszło do jego utraty. Przyczyn mogło być bardzo wiele, na samo kłamstwo mogło wpłynąć nawet zwykłe zmęczenie. Jednak zazwyczaj odkrywając powody kłamstwa, odkrywa się jednocześnie ukryte głęboko problemy, na które dotychczas nie zwracaliśmy uwagi. Przykładowo, jeśli jedna strona oszukała drugą po to, aby uniknąć awantury, powinna ona zdecydowanie popracować nad zastanowić się również nad tym, jakie okoliczności wpłynęły na nasze zachowania i co dokładnie zabolało naszego partnera, w jaki jego czuły punkt trafiliśmy. Aby odzyskać stracone zaufanie, bardzo ważne jest również to, aby przyznać się do błędu i przeprosić drugą osobę. Istotne jest także to, by uzbroić się w cierpliwość: stracić zaufanie jest bardzo łatwo, odzyskać je – dużo chcesz, aby partner znów tobie zaufał, oboje postawcie na szczerość. Kiedy zauważy on, że zawsze mówisz prawdę, prawdopodobnie znowu obdarzy cię zaufaniem. To może potrwać jednak trochę czasu. Może się także zdarzyć że partner dotychczas darzący cię zaufaniem, nagle przestaje je mieć, a ty nie znasz przyczyn jego zachowania. Aby je poznać, nie obędzie się bez szczerej rozmowy. Może się zdarzyć, że twoje ego ucierpi po wyjaśnieniu przyczyn sytuacji, jednak jedynie w ten sposób możesz wyciągnąć dla siebie cenne wnioski na przyszłość. Dobrze jest się również do takiej rozmowy odpowiednio utracie zaufania partnerzy traktują nas z większym dystansem i obserwują rozwój wydarzeń. Unikają prawdziwej intymności do momentu, aż osiągną dystans emocjonalny. Przyczyną braku zaufania w związkach często jest chorobliwa podejrzliwość. W takich sytuacjach partner powinien pracować nad tym, aby przestać myśleć, że druga strona ma jedynie złe intencje, które mogą go braku zaufania – psychologiaWarto wiedzieć, że problem z zaufaniem w związku może mieć swoje przyczyny już w dzieciństwie. To właśnie w tym czasie bezbronne dziecko bezgranicznie ufa swoim rodzicom lub opiekunom. Jeśli spełniają oni we właściwy sposób jego potrzeby, uczy się ono, że otoczenie jest raczej przyjazne. Problem pojawia się wówczas, gdy ze względu np. na chorobę lub okoliczności życiowe, nie potrafią oni tego zrobić dobrze lub czynią to w sposób wybiórczy. W takich okolicznościach dziecko często doświadcza nieprzewidywalności ich może pojawić się również wtedy, gdy rodzice wykonują swoje obowiązki, ale z negatywnym nastawieniem emocjonalnym. Dziecko odbiera wówczas sprzeczne komunikaty, które na stałe wpisują się w jego psychikę. Na ograniczenie zaufania wpływają także rozwody, traumy, przemoc oraz zdrady. Wszystkie te okoliczności mogą wpływać na problem z zaufaniem do innych w dorosłym życiu, a osoby, które ich doświadczyły, nieraz wymagają długotrwałej terapii. Zobacz także:Autor:Adrian AdamczykŹródło zdjęcia głównego: Elizabeth Fernandez Gil/Getty Images Jest takie powiedzenie: w biznesie i miłości nie obejdzie się bez szczypty kłamstwa. Rzeczywistość trzeba lekko podkręcić, dyplomatycznie coś przemilczeć, coś zasugerować, nagiąć fakty na własny użytek. To się obu stronom opłaci. Romantycy-idealiści mogą się oburzać, ale świat właśnie tak działa i te niewinne kłamstewka to naprawdę pikuś przy całej skali podłości, jaką ludzie czynią sobie dla związkowych ortodoksów to teoria nie do przyjęcia. Budowanie przyszłości na oszustwach? Powodzenia, zobaczymy, jak daleko na tym zajedziecie. Przecież nieuczciwość jest jak kret, co to ryje po „ogródku miłości”, niszcząc go dokumentnie, jak się go w porę nie wytępi. Zgoda, ale trzymając się tej przyrodniczej metafory – trudno liczyć na piękne plony bez dodatku nawozu. Więc może i z kłamstewkami jest podobnie? Są złe, ale jak się wie, kiedy i w jakich proporcjach, to może dzięki nim rabatki pokryją się kolorowym kwieciem?Każdy oszukujeZnacie człowieka, który nigdy nie skłamał? Dr House mawiał, że kłamią wszyscy i to powinien być punkt wyjścia dla każdej sprawy. Bo nie da się być zawsze prawdomównym, no nie da się, chyba że żyjesz w puszczy z dala od cywilizacji. A jeśli nie, to wtedy… Pies zjadł mi zeszyt z wypracowaniem. Tak, raport już gotowy. Nie wiem, skąd ta rysa na masce. Oczywiście że pamiętałem o ziemniakach! Jasne babciu, marzę o piątej dokładce. Jak Boga kocham, że nie widziałam tego znaku ograniczenia prędkości! I tak dalej, nie ma dnia po prostu, by „coś” nie zmusiło człowieka do takiej kreatywnej twórczości. Często robimy to bezwiednie, dla świętego spokoju, z przyzwyczajenia albo wyrachowania. No ok, life is brutal i nie ma się co bawić w świętych. Oszukujemy innych, bo gdyby wszyscy sobie tak tylko i wyłącznie prawdę mówili, to strach pomyśleć, czym by się to tym okropnym otoczeniu jest jednak pewna enklawa dobra i jasności. To nasz związek. Nasz azyl, w którym nie ma miejsca na krętactwa. Tego oczekujemy, wszak nie da się zbudować udanego związku na nieszczerości. Kłamstwa i kłamstewka są niczym grzyb na ścianie, jeśli się je zaszpachluje kolejnymi oszustwami, będą cały czas zatruwać otoczenie. Przypudrować to sobie można krostki na brodzie, a nie przykre kwestie, które dotyczą wspólnego absolutnaLudzie, którzy się kochają, nie mają przed sobą żadnych tajemnic. Żadnych absolutnie, bo i po co? Bierze się kogoś z całym pakietem jego zalet i wad, a jak ktoś szuka nieskazitelnego ideału, to nie ma co sobie nim głowy zawracać. Ukrywanie czegokolwiek jest bez sensu, to godzi w jeden z fundamentów związku – zaufanie. Mam przysięgać na dobre i na złe, jak nie wiem nawet, co on robił w piątkowy wieczór? Dlaczego niechętnie mówi o byłych dziewczynach? Nie chce się przyznać, skąd ta głęboka niechęć do dziadków ze strony ojca? Ciekawe, co jeszcze tak skrzętnie przede mną ukrywa. A że ukrywa, to jak w się jednak posłucha ludzi z dłuższym stażem małżeńskim, to wychodzi, że na tej bezwzględnej szczerości można się nieźle przejechać. Jasne, to podłość nie przyznać się narzeczonej, że ma się dziecko z poprzedniego związku, ale „w pierdołach” lepiej dla własnego dobra ugryźć się czasem w język. Mówią, że miłość wszystko wybaczy, lecz gdy przychodzi co do czego, owo „wszystko” ma całkiem pojemny aneks wyjątków i wykluczeń. Życie pokazuje, że prawda to piękna cnota, jednak gdy się z nią staje twarzą w twarz, to niekoniecznie jest to miłe spotkanie. Lepsza najgorsza prawda niż najpiękniejsze kłamstwo? Tak mówią ci, którzy najwyraźniej nie dostali tą prawdą między oczy. Nie, nie trzeba kłamać, ale świat się nie zawali, jak się czasem kawałeczek prawdy zachowa tylko dla siebie. Ten, kto wymyślił tekścik, że milczenie jest złotem, najwyraźniej na własnej skórze poczuł, do czego prowadzą takie szczere bowiem moment, kiedy ona w przypływie szczerości obwieszcza: drogi Romanie, przykro mi, ale twoja matka to rasowa bladź, a jeśli sądzisz, że fantastycznie zajmuje się wnukami, to najwyraźniej okulista źle ci dobrał soczewki. Wolę zjeść bycze jądra, niż jeszcze raz pojechać z nią na majówkę. On, rzecz jasna, pytany po raz tysięczny o to samo, też w końcu odpowie zgodnie z prawdą: tak Ewelino, moje koleżanki z pracy są mega seksowne i wczoraj wieczorem rozmyślałem nad kluskami, jak to by było z nimi w trójkąciku. Tak, często miewam takie fantazje. A jak koniecznie musisz wszystko wiedzieć, to w tej fioletowej kiecce wyglądasz jak Buka z Muminków. Niefajnie, co? Tu jednak bolesna jest nie tyle sama prawda, ile sposób jej wyartykułowania. Oraz cel, bo brutalna szczerość, żeby komuś dopiec, to żadna uczciwość, to zwykła chamówa. Nie tak się buduje między ludźmi uświęca środkiMożna pójść i o krok dalej. W imię wyższego dobra zwyczajnie się kłamie. Po co? Wyobraźmy sobie Mareczka. Dzisiaj jest on fantastycznym ojcem, a jego mała księżniczka to największe szczęście. Jak się jednak wróci do początków tej historii… Cóż, dumny dziś tata na wieść o nieplanowanej ciąży Renaty myślał jedynie o tym, jak się z tego po cichu wymiksować i w głębi ducha szczerze liczył, że problem rozwiąże się gdzieś w gabinecie ginekologicznym na terenie Czech. Potem wziął swoją kruszynkę pierwszy raz na ręce i oszalał z radości, nie mogąc pojąć, że mógł tego skarbeńka nie chcieć. Tak jednak było, wcale jej nie chciał. Wtedy skłamał, że bardzo się cieszy, bo tak wypadało. Do tej pory podtrzymuje wersję, że wiadomość o dwóch kreseczkach na tym patyczku to najpiękniejsze, co w życiu usłyszał. No i co, to taka zbrodnia, że Mareczek „troszeczkę” minął się z prawdą? Serio, fajniej byłoby usłyszeć: o rany, bachor w drodze, noż k…, baby to potrafią człowiekowi spieprzyć życie?Takie dylematy są na porządku dziennym setek par. Na hasło „kłamstwo w dobrej wierze” łatwo dostać wysypki, jednak część ludzi przyzna, że owszem, w pewnych kwestiach wolą zostać oszukani, najlepiej tak, by nigdy nie byli tej ściemy świadomi. Po co ten dodatkowy stres? Co się stało to się nie odstanie, na kij to drążyć? Znacznie przyjemniej żyć w błogiej nieświadomości, z czystą głową. Doskonałym przykładem jest tu zdrada, bodaj najczęstszy powód, dla którego oszukuje się „z miłości”. Jeden głupi skok w bok może rozwalić związek, więc cicho sza, milczymy, niech się to nigdy nie wyda. Oczy nie widzą, sercu nie żal. I znowu znajdą się tacy, dla których szczere wyznanie partnera będzie wyłącznie przykrym obciążeniem, kompletnie niepotrzebnym, za to reszta nie wyobraża sobie dalszego życia z kimś, kto nie dość, że dopuścił się zdrady, to jeszcze się do tego nie dobrociOszustwa z miłości to nie musi być od razu największy kaliber wykroczeń. Masa ludzi pozwala sobie na celową nieszczerość, bo są oni święcie przekonani, że mówić jak jest to sobie może Max Kolonko, ale w związku ważniejsze od smutnej prawdy są czyjeś uczucia. Tyle się gada o tej empatii, no to właśnie wprowadzamy ją w życie. Empatycznie ukrywając niewygodne fakty. Kto chce słyszeć, że jest średni w łóżku? Albo że fatalnie gotuje i nie zna się na winach? Nie umie opowiadać dowcipów? E, to nic takiego, głupotki takie, może i irytują, lecz tylko człowiek bez sumienia objawiałby te niedostatki ukochanej osobie, jeszcze popadnie przez to w kompleksy. „Raz im powiesz, że coś robią źle, koniec. Od razu myślą, że wszystko robią źle. Wyciągniesz mały kamyczek, a leci cała lawina.”Może i tak, tyle że ta lawina działa także w drugą stronę. W tym sensie, że te drobiażdżki, zasadniczo niegodne uwagi, w dłuższej perspektywie wcale nie są takie niewinne jak się wydaje. Szczególnie gdy się namnożą, bo tu marny seks, tam przesolona pomidorowa, i jeszcze to poczucie żenady za każdym razem, gdy na forum publicznym życiowy towarzysz kompromituje się głupimi anegdotkami. Każde takie wydarzenie to jednak jakieś tam rozczarowanie partnerem, a ich nadmiar raczej dobrze nie wróży przyszłości związku. „Nie powiem, bo nie chcę zrobić przykrości”. Spoko, nie mów. Gorzej, jeśli po latach tego milczenia to wreszcie zacznie męczyć, ale na wprowadzanie zmian będzie cokolwiek za rozwiązanieDruga rzecz, jeśli tak wiele rzeczy trzeba przemilczeć, bo współmałżonek ucierpi, to czy to nie świadczy o jakimś głębszym problemie? Raz czy dwa można jeszcze „dobre kłamstwo” zrozumieć, taki awaryjny środek zaradczy. Ale gdy trzeba kogoś ciągle tak ratować, coś dziwnego jest na rzeczy, dorośli ludzie powinni przecież posiąść umiejętność radzenia sobie z przeciwnościami losu. Więc albo się kogoś traktuje pobłażliwie jak dziecko, albo ten ktoś ma ważną lekcję do przepracowania. A może po prostu te kłamstewka, plasterki na całe zło świata, to wygodna wymówka? Pudrujemy real i jest git. Kłopot z głowy, druga połówka zasypia bez chlipania w poduszkę, tak właśnie powinno być, a nie jakieś ciężkie dialogi do nie popycha do kontrolowanej nieuczciwości, zawsze jest ryzyko, że w tej dobrej wierze zwyczajnie się zagalopujemy. Najpierw to może być jedno niewinne kłamstwo, naprawdę bez złych intencji, jedynie by kogoś chronić. Ale jak to się mówi, ziarnko do ziarnka… Ktoś skłamał raz i zobaczył, że przynosi to świetne efekty, więc najpewniej skłamie po raz drugi, trzeci, dziesiąty. I nie będą to już drobne niedomówienia, lecz nieszczerość w kwestiach widzeniaWątpliwości budzi także sama definicja szczerości w związku. Generalnie każdy powinien mieć prawo do prywatności, tylko gdzie są jej granice? Są pary, które mówią sobie dosłownie wszystko, jak na spowiedzi, i są takie, które w posiadaniu różnych sekrecików nie widzą niczego złego. Dopóki nie są to rzeczy mające wpływ na przyszłość związku, ich wyjawienie to wyłącznie przejaw dobrej woli, tyle że dla jednych jakiś detal może być błahostką, a dla innych to czynnik i jak ocenić, ile ta druga osoba powinna o mnie wiedzieć? Czy naprawdę wszystko? No na co mojemu przyszłemu mężowi wiedza, że przed nim było dwudziestu innych? Dzisiaj kocham jego, to ten jedyny i chcę się z nim zestarzeć jak na tych ckliwych teledyskach, a jak się dowie o bujnej przeszłości, to zaczną się podejrzenia, ocenianie, w gniewie mi pewnie kiedyś wytknie żem przechodzona dziwka, będzie wypytywał czy tamci mieli większego no i w ogóle, nieszczęście gotowe. Bez tej wiedzy jesteśmy szczęśliwi i mamy święty spokój. No świetnie, to z drugiej strony – a o jego takiej barwnej przeszłości nie chciałabyś dzisiaj wiedzieć? I tu pojawiają się komplikacje. Część kobiet przyzna, że nie, było minęło, ja jestem numerem jeden, reszta się nie liczy. Inne zaczną nerwowo skubać paznokcie, bo w sumie to chciałyby wiedzieć. Wszystko, ze szczegółami. Wyszumiał się, to nawet lepiej, nie będzie go przy mnie nosić. A może nie, może ma to we krwi, i ja też w końcu pójdę w odstawkę, jak te kolejne Basie i Krysie, które pewnie tak samo szaleńczo kochał. Czyli co, jego przeszłość jednak ma znaczenie, ale ta własna nie ma nic do rzeczy?Bezwzględnej prawdy domagają się zazwyczaj ci, którzy padli ofiarą oszustw ze strony kogoś, kogo bardzo kochali. Teraz są mądrzejsi i przede wszystkim ostrożniejsi – jeśli ktoś się wykręca od szczerej odpowiedzi, musi mieć coś na sumieniu, coś niedobrego, co w niedalekiej przyszłości pewnie położy się długim cieniem na związku. Natomiast ktoś, kto na swojej uczciwości wyszedł jak Zabłocki na mydle, stoi na stanowisku, że o pewnych sprawach nie należy mówić, bo to nikomu nie służy. Jest jednak pewien szczegół – najczęściej to nie szczerość zabiła miłość, ale to, co ową szczerość wywołało. Na przykład przyznanie się do namiętnej nocy z kolegą/koleżanką z usłyszeć prawdę?Jak wiadomo, są trzy prawdy: święta prawda, tyż prawda i g***o prawda. Można do kompletu dołożyć jeszcze „prawdę związkową”. Pragniemy uczciwości w związku, ale nie zawsze jesteśmy na nią gotowi. Albo inaczej – mamy nadzieję, że „prawda” będzie się pokrywać z naszymi miłymi wyobrażeniami. To proste, stuprocentowa prawdomówność jest fajna wtedy, gdy ktoś rozwiewa wątpliwości na naszą korzyść. Gdy leje nam miód na serce. Mówi to, co chcemy usłyszeć. O tak, wtedy szczerość jest najwspanialsza na co jeśli druga osoba potraktuje to oczekiwanie z pełną powagą i wyzna, co faktycznie jej leży na sercu? Coś, co totalnie odbiega od ułożonego w naszej głowie sympatycznego scenariusza? Jak to mówią, nie zadawaj pytań, na które nie chcesz usłyszeć szczerej odpowiedzi. No chociażby to sławetne: czy jestem gruba? „Jesteś, tak siedem kilo mniej byłoby super”. Oczywiście, właśnie na to czekają w związku jest o tyle trudna, że idzie za nią ogromny ładunek emocjonalny. Można zignorować nieprzychylny komentarz od obcego gościa na przystanku, ale gdy wypowie to nasz ukochany, gorzka prawda będzie tłuc się po głowie jeszcze przez wiele, wiele godzin. I niestety, nie każdy sobie z tym balastem radzi. Kiedy nam to pasuje, potrafimy gładko przełknąć kłamstwo i wręcz podświadomie go oczekujemy, byle tylko nie zmierzyć się z przykrą rzeczywistością. Prawda bywa druzgocąca, wymaga podjęcia trudnych decyzji, a nierzadko i wybaczenia. Potrafi być, no cóż, bardzo niewygodna. Żądając absolutnej szczerości warto więc wcześniej zadać sobie pytanie, czy jesteśmy na nią w ogóle gotowi.

szczerość i zaufanie w związku