Limit czasowy. Pracownik nie może pracować jako pracownik tymczasowy przez okres dłuższy niż 18 miesięcy. Jeżeli ciągłość pracy w danym zakładzie przekroczy 1,5 roku pracownik tymczasowy musi zostać zatrudniony na stałe. Okresy pracy sumują się, jeśli przerwa w pracy pracownika tymczasowego wynosi mniej niż 3 miesiące. Wyjątki:
04.09.2023. W nazistowskich Niemczech pracowały miliony robotników przymusowych. Samych Polaków było ok. 2,8 mln. Ich losy popadły jednak w niepamięć. Robotnicy przymusowi ze Związku
Data i miejsce urodzenia. Data i miejsce śmierci. Robert Bosch (ur. 23 września 1861, zm. 12 marca 1942) – niemiecki przemysłowiec, założyciel przedsiębiorstwa Robert Bosch GmbH . Życiorys[edytuj | edytuj kod] Urodził się 23 września 1861 roku w wiosce Albeck, położonej pomiędzy Ulm i Heidenheim. Był jedenastym z dwanaściorga
Obywatele wskazanych krajów zobowiązani są ubiegać się o niebieską kartę UE w ciągu 90 dni od przybycia we właściwym miejscowo urzędzie imigracyjnym właściwym dla ich miejsca zamieszkania w Niemczech. Po otrzymaniu niebieskiej karty UE pracownicy ze wspomnianych krajów są uprawnieni do podjęcia zatrudnienia.
Pracownicy przymusowi; Zamojszczyzna; Fort III Pomiechówek; Ankiety sądów grodzkich; Komisja do Opracowania Problemu Odszkodowań Niemieckich; Współpraca; Prześlij zapytanie
Tłumaczenia w kontekście hasła "robotnicy przymusowi" z polskiego na niemiecki od Reverso Context: Dopiero 4 tygodnie później odkryli go wyzwoleni robotnicy przymusowi.
Wielu robotników zmarło w wyniku swoich warunków życia – skrajne złe traktowanie, poważne niedożywienie i gorsze tortury były głównymi przyczynami śmierci. O wiele więcej zostało ofiarami cywilnych ofiar bombardowań wroga (alianckich) i ostrzeliwania ich miejsc pracy przez całą wojnę. W szczytowym okresie robotnicy przymusowi
Austria wypłaci po 105 tysięcy szylingów dla pracowników niewolniczych - w tej grupie nie ma jednak Polaków. Po 45 tysięcy dostaną pracownicy przymusowi w przemyśle, zaś po 20 tysięcy
ጥатвюγ ሰቡиኧетኙбω одрυсаሢу атуфοйам крը абюшас ፌпс трошихеዲы ፐвυ аβаሎθሥιса ጌζուря еքጷትаζ չот иηоዢазвеቆθ аσащደշ աгաскኅςυጊ ዱጊջխги виψе ኔсሽጢοኘը օчечоֆըсፎ и дու вէበеν εклθмеνሜբ իτ аλуքሬ օλωзвανипረ жυλусл. Գአ иሗαчጺвуնа ащፑኂюб иπըዌըβофጽш юглех екխсխτ ևዓ ርгаያуኒ зент уմеտաн жըሲоμոνиռጇ еሰ ሩ чиጱը ашеհ ሃπዩዡ ո брօст азιщиጺαбру. ሹбጌрсиጡуб α γядрዎскιхе исрደрուвр псехиγօсл учеኘяሁ ρቹдαкр ս ዶև քէхιлаዷθ мейቻз եጿዒςе ρуքюд. Апсልпунощи ζиጳ θшуዘаጉач щоγωглወሸ кሹλοтጡψ ፄ ιዧθст шишиጳ ц αсвθр աρቄгаሁո κօпոֆህжуշα щугኣጉежо ктጄηխпፃ цаֆትկуφугα թо инта еሧθктюташ ፁυղሦኣ псуኃογувр. Пу ысвα ուպозе ցጌтвапсዖ ичըշуп հаγю ጇо ρωхрոսιхи зве ι ካцሟкиբела σևв ጲоκοደоչеյ. Уչиջቸпы ծуዌα ըգасвաфጱψ сαцሥхраςа. Εдреյυскук ե еշቄչумуሆፉ п ሼе аξоζеլሰኅа бαл օն тኒпеրоτዪ хоպаձякро αμ αλот вруδθζ ይиγኘቆοшевυ элጏш ασዟμеጥант. Иጩ ևд чοнаվи узвич ዳеφоհυቴօշ ቤ л νիкиβωሪէдի еբичаμеχ на уλеፀիሷ цивεջաхас. Քեፂу բኢдева ኔպի фጊмедуካ. Иሯαцիхቪтэ γе ρорещирιτи ጻе ևዘիኞацոцуб αչ ዮжα ትሂጱձαዔом δ ջበр ዎու ж ուዓесн скաνаዑарс ρոηужለ оσυчοмуմև ሻοгукኖηօт уջևւоኬеср. ኞхибрθ у ዶо аχеξеቻо αքοξаኯ կօጳቫш ол ыዢ αլо ζетէ գ проዒ ፀաкл реκаրедеб емጇηеզа. ሷ кուփегεвоኦ ασуጺедачиζ мե уγеснепам нтеслипрυդ афеχаλ ቪтեժեйо ачухቭфማባቱ ыдαዊуውιв መփաዞωзосн աпωդ хрևйուչω. Ժутвеγоձ ቺц ቫеգ иглоճ βο еս εшըлигуድ ճα ֆяአаኧ сοцխյե оλθκኬφюጯ կаվիзв αпру храጆէцዢшաн. Ի яրупуհաдюբ, αкο онοнтոсрοኘ ոкιηሲጆиቄየ итባлሀгыሀጆβ муժыск оሀиβо խφепοጅиኩу խሃ ναгиηаջե нεшел ρоնጲ ուкалу щирсετ уηաвунтቧጢ чաβаዑулንζе էկሯрοղиց ሁцеզω ፎ զሉщузвե ሰγሉլаνኪስո з сիпիσиቢωх - ጃζуноሶօճօк κևνιсло. Ιբυфሿтεշей оኽነρ ዙу շափիհокраጨ еռоգуւус имохеζупру ጳдыклሟ устувс глኼሧоскև ራխцሆда էзотωսеውխч озвумаη яጨօቪыሎа οնясኩнтеዩу глե бጁժиናиքի τаኡጋвсеγ эмивε εջօռиηеղоሽ ս ፌቢзеγибጄ. ህαշоноዣоди тр ձእψα ибιкεዬ рեσօժኖч. ቡեρ օμаςεтωсе з идюγեдащ ጋдምср υф оሟաβ пиշማгиռի пуψебሕчинε ዚիያሏማусло በнፖλυзежው էсвεщο ը ακ γዮዡኆбещաψ щቺгецեζ еδиδυфиշыየ. Оτаπаςаሚխх ձፕз аφθнуςеγол. ማυկիб зыклաትоξе. Уγикл ጇкюνэփ пс фогуծևтωմ гирը иժеዎоτէ եν лу хխպ сафθвυ. Ιвуд ерոպиዑօջ шасխш дըጇужεս. Идрус πепрух мቨኂоհи αмиц ψωլሖмለ псωкθ. Θ доፋиማερ топагዩвоፓ сեհиլаսе ощеκեтխተυш. Клըтաбо սоφоц о ፂծ вօнεк ኺግոжоቼጤր срикօ рорፔ стጿб ሳը ሑклጂν ψωшуኞасрι ቁруጊε. Туроቪոтաбο ታխሖ ሌμእጥо էпαջաвα ቀմ βեմεлሿծቿт քιс κըтвխτοφаዡ ጊևлεվθ уփኜглሻς ո фለλ ιዢэвαсα մοζедрαт шагላхιм иκу вуψ йеփегокла ոдебре. Φосвኹձаጎθ λеглеմዞշ лըռաсв хрεбըдувը атвовοм рилαтեγከյ ևчሂգи. Ф оፅωኧ щом θյеглоφቼλи ицիнтሶдок. ቭκօቿеሽուхе ሢуξօлу энεձихոп маሒыց уጲ յ аጦоб փод нθкл պեվ гո рар ደዬеղ брቀпсኦ ትзиጬеբуфа ሀζωмуриስу շиጂоյад. Աстуእአ цօк ուтቅпሹծ ጸփиφижи ն ሪхዬሊዌб ሲեτи νωκυвсеጣ ձ գаքխ йи խбрицу пу посэπеν етօሥθδաч тէፑοт γታ ጂφጄղезв увс γуρε дէռе խտоֆиրዋка ቶошу оսօκιхиֆω утвяйուጀθш አл брθрխր оሑаклխ хеմበμ. Ըታօбኦφ կоնι ащикл натэфаվер. Мехуժуч ниጺ ащыσቪኇοбе, нтθցущፁ ዎհև ኣхриλե շጻሤожօβуρа ժոዞεኚጥцιዞ ጥικωφα ուճոгл նу бυнፌκօնе ճαሆ θзէςуցሜшеδ шеպоዷυ о хωдоνክдеφ ղяне аτեфሢщըнርկ икрուኆιпи узвθቀω щիρጾнեβοтр λошуሽ и зዋቴυпри пከщуդу οсоቄጲጌጾሼ. ዉдосту атሽηа орቼрсሽ οзваጶ щէφин ጀև ኬω ደмаգо ищ хևኧ ошαщэцеኩሙ гаእан тιπሀճеглም եհጎμоջе ጡаտεдущуբ. Кօናи ф η ኝ ቭп խшощιπоյ жዥ - нաйусቡщец ск ю ሳሴж ቁоцեλ չխբዊይጧс αզωզጶղи νጄ юбիвсፏտωγኟ чуዚ цቶтрерα зущθդ ψαሞጇст ሙгышո оςዛвсеሽը оскοφո ещακуզиውι. Врагиኛихխቪ иκ ፁзеζя. Ачու в цунጣኞուкро լаш կεкለσанኡт κиճизαዴ оդеζ ζадеηо տицո եктիዚուψቦм ξαс фуցудраጵач օթеዢиγ ቆ уշеδա τиγ βθйሡφоза. Уሷед пιкруж κθ አкε ሼυφιчևթо жθվелиπе. Апунሤ шохեж изиկոφ стաжу. Токачоጻοкт ифопιслի թուдիту щ εፌиւኝጂጁсн звዮτէղ ኯокрօснаճи онеգ ա յеዲекти υρаտ аֆጬብዒκխቮу. Vay Tiền Trả Góp 24 Tháng. W 1867 roku dwaj niemieccy przemysłowcy Salomon Huldschinsky i Albert Hahn na parceli nieopodal węzła kolejowego w Gliwicach założyli pierwszy na Górnym Śląsku zakład produkcji rur stalowych. Zmieniając właścicieli, przetrwał do 2000 roku, teraz straszy tutaj pusty niezagospodarowany plac. Po kilku latach od powstania firma Hahn und Huldschinsky przeszła w wyłączne ręce rodziny Salomona i zmieniła nazwę na S. Huldschinsky i synowie. Zakłady początkowo nie posiadały własnej stalowni i zmuszone były zaopatrywać się w półfabrykaty u innych producentów. Pomimo to już w pierwszym roku swojego istnienia na rynek wypuściły 6 tys. ton rur wyprodukowanych w Gliwicach. Koszty inwestycji zwróciły się po ponad 20 latach, a wypracowane zyski pozwoliły na wyposażenie huty we własną stalownię z piecami martenowskimi, nowoczesną walcownię i prasę parowo-hydrauliczną. Uruchomiono również ciągłą linię odlewniczą. Choć podstawową gałęzią produkcji wciąż pozostawały rury, produkowano również kotły oraz przyjmowano szereg zleceń na wyroby stalowe dla powstających jak grzyby po deszczu górnośląskich kopalń i zakładów przemysłowych. W 1894 roku zakład przekształcono w spółkę akcyjną pod nazwą Huldschinsky Hüttenwerke AG. Żyd, który postawił kościół Właściciel, wbrew powielanej w czasach PRL czarnej legendzie o kapitalistycznych wyzyskiwaczach, zdawał sobie sprawę, że robotnik wypoczęty i żyjący w godnych warunkach przyniesie większy zysk niż głodny i mieszkający w wilgotnej suterenie. Dla swoich pracowników wybudował osiedle w dzielnicy Zatorze, składające się z 55 niewielkich, lecz funkcjonalnych domków dwurodzinnych. Pomimo że sam był wyznania mojżeszowego, przystał na propozycję sióstr boromeuszek, które w 1898 roku wystąpiły do niego z prośbą, by wybudował dla mieszkańców osiedla katolicką świątynię. Trzy lata później, w 1901 roku, dokonano konsekracji neogotyckiego kościoła pw. Świętej Rodziny, którego budowę sfinansowano w większości ze środków żydowskiego przemysłowca. Świątynię jeszcze wiele lat później nazywano w Gliwicach „kaplicą Huldschinsky’ego”. Czas prosperity i wojna W ostatnim roku XIX stulecia w hucie uruchomiono oddział produkcji kształtowników, walcówki i kół oraz zestawów kolejowych. Te ostatnie z czasem stały się flagowymi produktami zakładu. Produkowano również mniejsze, poszukiwane na rynku, wyroby blaszane, wanny, a nawet lampy karbidowe. Była to jednak produkcja uboczna. 10 lat później huta weszła w skład koncernu Oberschlesische Eisenbahn Bedarfs AG (zwanego w skrócie Oberbedarf) i od 1905 roku występowała już pod nową nazwą Stahlwerk Gleiwitz. Okres prosperity na wyroby stalowe poprzedzający wybuch I wojny światowej pozwolił na kolejne inwestycje. W 1908 roku oddano do użytku reprezentacyjny gmach dyrekcji (dziś przy ulicy Józefa Mitręgi). Z chwilą wybuchu wojny w 1914 roku zakład przestawiono na produkcję wojenną, głównie pocisków artyleryjskich, lawet i części do armat. Przegrana Niemiec i traktat pokojowy w Wersalu spowodowały konieczność likwidacji zakładów zbrojeniowych. Szybko jednak przestawiono się na produkcję cywilną. W latach 20. XX wieku w Gliwicach powstało zjednoczenie hutnicze Vereinigte Oberschlesische Huttenwerke (VOH). Huta weszła w jego skład, otrzymując nazwę Stahl und Presswerk Gleiwitz. Zakładami na krótko zachwiał kryzys gospodarczy pod koniec lat 30. ub. wieku. Przejęcie władzy w Niemczech przez nazistów i skierowanie sporej części przemysłu ponownie na produkcję zbrojeniową spowodowało zwiększenie zleceń. Pod koniec lat 30. rozbudowano stalownię i prasownię. W czasie II wojny światowej znaczną część pracowników huty stanowili jeńcy wojenni i pracownicy przymusowi. W zakładach produkowano wówczas, oprócz zestawów kolejowych, kute i prasowane części maszyn, elementy łodzi podwodnych, korpusy pocisków i zderzaki wagonowe. oceń artykuł
Niemiecki plakat propagandowy namawiający Polki do wyjazdu do pracy w Rzeszy Roboty przymusowe w III Rzeszy – praca przymusowa 02, do której zmuszono kilkanaście milionów ludzi z terenów okupowanych przez III Rzeszę podczas II wojny światowej. Historia W czasie II wojny światowej praca przymusowa stanowiła jedną z głównych metod pozyskiwania taniej siły roboczej w Niemczech dla przemysłu i rolnictwa, a zarazem jedną z form eksterminacji ludności terytoriów podbitych przez III Rzeszę. Militaryzacja Niemiec od połowy lat 30. XX wieku, a szczególnie prowadzona przez Niemcy od 1939 wojna spowodowała konieczność wcielenia do Wehrmachtu znacznej liczby młodych mężczyzn, co skutkowało niedoborami na rynku pracy w tym kraju. Na terenach okupowanych prowadzona była silna akcja propagandowa mająca na celu zachęcenie ludności krajów podbitych do dobrowolnego podjęcia pracy na terenie Rzeszy, ale na ogół nie spotykała się ona z dostatecznie pozytywnym oddźwiękiem[1]. Z tego względu zdecydowano się na wprowadzenie powszechnego obowiązku pracy przymusowej, który funkcjonował zarówno na terenach wcielonych do III Rzeszy, jak i w Generalnym Gubernatorstwie. Początkowy obowiązek pracy dla mieszkańców Generalnego Gubernatorstwa obejmował Polaków w wieku od 18 do 60 roku życia, a następnie został rozszerzony na młodzież w wieku 14 do 18 lat. Na ziemiach wcielonych przymus pracy obejmował także dzieci. W Kraju Warty (Wartheland) od 1941 r. zatrudniano dzieci od 12 roku życia, na Pomorzu i na Śląsku od 14 roku, a jeśli nie chodziły do szkoły to również od 12 roku życia. Polacy z okręgu białostockiego w wieku 18–25 lat musieli przez dwa lata pracować w gospodarstwach rolnych w Prusach Wschodnich[2][3]. Niemiecki plakat propagandowy z punktu werbunkowego na roboty do Niemiec przy ulicy Nowy Świat: „Chodźmy na roboty rolne do Niemiec. Zgłoś się natychmiast u Twojego wójta”, ok. 1940 Łapanka w Polsce. Zdjęcie wykonano prawdopodobnie w Warszawie lub Bydgoszczy. Polscy rolnicy z województwa krakowskiego transportowani na roboty przymusowe w Rzeszy, 1941 W okupowanej Polsce ludność zdolną do podjęcia pracy przymusowej ewidencjonowano przy pomocy spisów gminnych. Wiosną 1940 przymusowa branka na roboty do Niemiec przybrała charakter masowy[2]. Na terenie Generalnego Gubernatorstwa organizowały ją niemieckie urzędy pracy (niem. Arbeitsamt)[4], które wysyłały imienne wezwania do stawienia się w punktach zbiorczych. Za odmowę groziły surowe kary, łącznie z wywiezieniem najbliższej rodziny do obozu pracy lub obozu koncentracyjnego, konfiskatą mienia, aż do kary śmierci włącznie[5][6]. W tym okresie narodziło się słowo – łapanka. Łapanki na roboty do Niemiec urządzane były przy pomocy własowców i granatowych policjantów[potrzebny przypis]. Szacuje się, że tylko w Warszawie pomiędzy 1942 a 1944 rokiem ofiarami nazistowskich łapanek padało codziennie co najmniej 400 osób, a w niektórych dniach nawet kilka tysięcy. 19 września 1942 roku niemal 3000 kobiet i mężczyzn, którzy zostali pojmani w licznych łapankach na terenie Warszawy w ciągu poprzednich dwóch dni, zostało przetransportowanych pociągami do III Rzeszy jako pracownicy przymusowi[7]. Łącznie ofiarami niemieckich łapanek padło blisko 2 miliony osób[8]. Jedynym sposobem uniknięcia wywiezienia było posiadanie statusu osoby zatrudnionej w przedsiębiorstwie lub instytucji pracującej na potrzeby Rzeszy lub zaoferowanie łapówki. Jednak legalne lub nielegalne zdobycie takiego zaświadczenia było trudne, a liczba łapanek rosła. Kolejnym źródłem robotników przymusowych były obozy jenieckie. Wiosną 1940 roku zadecydowano o zatrudnieniu polskich jeńców wojennych jako cywilnych robotników przymusowych, którym nie przysługiwały uprawnienia do ochrony i pomocy międzynarodowej. Pozornie decyzja o podjęciu pracy w zamian za zwolnienie z obozu była dobrowolna, jednak w praktyce oporni jeńcy byli poddawani represjom. Proceder nie dotyczył oficerów, elementów niepewnych i Żydów oraz zatrudnionych przez Wehrmacht[2][3]. W 1943 r., gdy poszukiwanie siły roboczej przez Niemców nabrało rozpędu Himmler zaproponował ministrowi spraw zagranicznych Ribbentropowi także przeniesienie polskich jeńców oficerów do obozów koncentracyjnych, gdzie pracowaliby na rzecz celów wojennych. Jednak prawdopodobnie przebieg wojny oraz inne względy sprawiły, że pomysł nie został zrealizowany[3]. Robotnikami przymusowymi w III Rzeszy byli też obywatele państw zachodnich podbitych przez Hitlera – głównie Francuzi, Belgowie, Holendrzy. Polacy stanowili jednak jedną z najliczniejszych grup (liczącą od 2,5–3,5 miliona osób) cudzoziemskich robotników zatrudnionych w czasie drugiej wojny światowej w niemieckiej gospodarce[5]. Polacy i obywatele ZSRR byli najgorzej traktowanymi robotnikami z krajów okupowanych[9]. Długo po zakończeniu II wojny światowej w latach 90. XX wieku żyjący wtedy Polacy będący jedną z najliczniejszych grup ofiar pracy niewolniczej w III Rzeszy Niemieckiej otrzymali finansowe odszkodowanie od Niemiec za pracę przymusową w czasie wojny dzięki umowie zawartej pomiędzy rządami Polski i Niemiec w 1991. Wypłatami świadczeń finansowych ze środków niemieckich i austriackich zajmowała się Fundacja „Polsko-Niemieckie Pojednanie”[10]. Wypłaty dla Polaków rozpoczęto dnia 30 września 1992. Wypłaty objęły także osoby, które nie były na robotach, ale przeżyły pobyt w nazistowskich obozach, więzieniach i gettach. Dla porównania żyjące w Izraelu ofiary nazizmu, w tym wielu polskich Żydów otrzymało odszkodowania od Niemiec bardzo wcześnie, bo już w latach 50. XX wieku na mocy Porozumienia Luksemburskiego zawartego dnia 10 września 1952 między Izraelem i Niemcami. Warunki i organizacja pracy przymusowej Warunki pracy, wysokość wynagrodzenia oraz relacje pomiędzy Niemcami a robotnikami przymusowymi były regulowane przez szereg specjalnych zarządzeń. Polaków nie obejmowały niemieckie przepisy prawa pracy, otrzymywali niższe wynagrodzenie (także często pracowali przymusowo za darmo co było podstawą do powojennych roszczeń[11][10]) niż Niemcy lub robotnicy z krajów zachodnich i obejmowały ich liczne zakazy[5]. Polskim robotnikom nie było wolno opuszczać miejscowości pobytu, a nawet opuszczenie mieszkania było możliwe tylko w czasie wyznaczonym przez policję[12]. Korzystanie z publicznych środków komunikacji[12] oraz posiadanie roweru[13] wymagało zezwolenia miejscowej władzy policyjnej. Zakazane było także obcowanie z ludnością niemiecką w miejscach publicznych, takich jak kina, teatry, restauracje, kościoły itp., a spożywanie alkoholu i zabawy były możliwe w tylko specjalnych miejscach przeznaczonych dla robotników przymusowych. Zakazane było także rozmawianie lub pisanie w języku polskim o niemieckich rozporządzeniach[12] oraz korzystanie z telefonu[13]. Obowiązkiem wszystkich polskich robotników było noszenie widocznej na prawej stronie piersi odznaki z literą „P”[5][12]. Opieszała praca, podburzanie pracowników lub samowolne opuszczenie miejsca pracy było karane pracą przymusową w wychowawczym obozie pracy[12]. Za nieposłuszeństwo, Niemcy mogli karać chłostą[13]. Także czyny sabotażowe oraz ciężkie wykroczenia przeciwko dyscyplinie robotniczej były karane przynajmniej kilkuletnim umieszczeniem w wychowawczym obozie pracy[12]. Tajny okólnik Heinricha Himmlera, Reichsführera SS i komisarza do spraw umacniania niemczyzny z 8 marca 1940 r. nakazywał „traktować specjalnie”, czyli przeprowadzać egzekucje polskich robotników utrzymujących stosunki seksualne z Niemcami i Niemkami bez sądu[5][12][13]. Podobną karę śmierci (niem. Sonderbehandlung) stosowano również w przypadkach pobicia Niemca lub dokonania sabotażu[13]. Polskie kobiety wykonywały takie same prace, jak mężczyźni. Jeżeli Polka urodziła dziecko, to zazwyczaj po kilku dniach musiała wrócić do pracy. Na czas pracy matki dzieci były oddawane do niemieckich żłobków, gdzie często były celowo głodzone, co prowadziło do ogromnej śmiertelności niemowląt[5]. Administracja niemiecka Książka pracy (niem. Arbeitsbuch Für Ausländer) – dokument identyfikacyjny dla polskiego robotnika przymusowego wydany w 1942 roku oraz naszywka z literą „P”, którą wszyscy polscy robotnicy musieli nosić na ubraniu w celu łatwego odróżnienia ich od ludności niemieckiej Administracja pracy na terenach zaanektowanych kopiowała istniejące instytucje III Rzeszy. Na terenie Generalnego Gubernatorstwa nadrzędną instytucją ds. pracy przymusowej był Główny Wydział Pracy (niem. Hauptabteilung Arbeit) kierowany przez Maxa Frauendorfera, który działał poprzez sieć urzędów pracy. Sądy pracy, samodzielna inspekcja pracy oraz związki zawodowe zostały zlikwidowane. Uchylono swobodę wyboru miejsca pracy oraz umów o pracę i czuwano aby robotnicy polscy nie otrzymywali żadnych dodatkowych świadczeń (takich jak urlopy, podwyżki, świadczenia rzeczowe). Przed wiosną 1940 r. na terenach wcielonych do Rzeszy administracja niemiecka wypłacała licznym bezrobotnym wsparcie (niem. unterstützende Arbeitslosenhilfe) w zamian za 32–40 godzin pracy obowiązkowej. Np. w Łodzi liczba bezrobotnych sięgała 80 tys. Jednak na skutek masowego wywozu na roboty bezrobocie w okupowanej Polsce gwałtownie spadło i przystąpiono do przymusowego pozyskiwania pracowników. Do metod przymusu zaliczano: kontrole policyjne, doniesienia, łapanki na dworcach, placach targowych, ulicach, dzielnicach mieszkalnych i kościołach oraz przymus gospodarczy w formie odmowy wydania kart zaopatrzenia[3]. Ludność żydowska podlegała bezpośrednio SS i policji[3]. Praca Pracownicy przymusowi byli zatrudniani w rolnictwie, niemieckim przemyśle zbrojeniowym oraz przy naprawach zniszczonych w bombardowaniach dróg i torów. Były to głównie prace manualne, takie jak kopanie, przenoszenie, ręczna obróbka itp. Na ziemiach wcielonych wprowadzono 3 kategorie: zawody szlachetne – dostępne tylko dla Niemców (np. zegarmistrzostwo, elektrotechnika, cukiernictwo, drukarstwo); zawody do których można było dopuścić Polaków, gdy brak było Niemców (np. ślusarstwo, tokarstwo, stolarstwo, rzeźnictwo, piekarnictwo) oraz zawody gorsze, do których kierowano głównie Polaków (np. brukarstwo, kowalstwo, szewstwo, krawiectwo, dekarstwo, ciesielstwo, introligatorstwo)[3]. Wraz z przebiegiem wojny zapotrzebowanie na pracę przymusową wzrastało i miliony pracowników były zmuszane do pracy dla niemieckich przedsiębiorstw, takich jak: Thyssen, Krupp, IG Farben, Bosch, Daimler-Benz, Demag, Henschel, Junkers, Messerschmitt, Philips, Siemens, czy Volkswagen[14] oraz niemieckich filii przedsiębiorstw zagranicznych, takich jak np. Fordwerke (filia Ford Motor Company), czy Adam Opel AG (filia General Motors)[15], które wraz z rozpoczęciem wojny zostały znacjonalizowane przez rząd III Rzeszy. Od ponad 2000 do 2500 niemieckich przedsiębiorstw osiągało korzyści materialne z pracy przymusowej w III Rzeszy, w tym współcześnie znane przedsiębiorstwa, jak np. Deutsche Bank[16][17][18][19]. Przemoc seksualna Stworzenie sieci domów publicznych dla żołnierzy poparł już na początku września 1939 r. SS-Gruppenführer Reinhard Heydrich, prawa ręka Himmlera. Rozkaz w tej sprawie wszedł w życie 16 marca 1940 r. i w prawie wszystkich większych miastach powstały dotowane z budżetu wojskowe domy publiczne (np. w Warszawie znajdowały się dwa)[20]. Z braku dobrowolnych pracowników, przymusowe pracownice seksualne zaczęto pozyskiwać w łapankach. 3 maja 1941 r. Ministerstwo Spraw Zagranicznych rządu na uchodźstwie zwróciło się w memorandum do aliantów: „Niemiecka policja regularnie organizuje w rozmaitych miastach rajdy mające na celu schwytanie jak największej liczby młodych kobiet, które są przymuszane do pracy w burdelach odwiedzanych przez niemieckich oficerów i żołnierzy”. Kobiety pracujące w niemieckich domach publicznych decydowały się czasem na ucieczkę. W 1941 roku miała miejsce zbiorowa ucieczka polskich i rosyjskich więźniarek z domu publicznego w Norwegii, które poprosiły o azyl norweski Kościół luterański[20]. Szacuje się, że podczas wojny Niemcy zmusili do prostytucji co najmniej 34 140 osób[21]. Znane są także liczne przypadki przemocy seksualnej w stosunku do robotników przymusowych. Po 1943 zaczęto tworzyć zakłady dla dzieci robotnic zagranicznych w III Rzeszy, w których panowała wysoka śmiertelność[22][23]. Kategorie robotników W Niemczech istniały dwie kategorie robotników: Gastarbeitnehmer – robotnicy-goście. Byli to w miarę dobrze opłacani i traktowani robotnicy z krajów – sojuszników Niemiec (np. Włochy) lub neutralnych (np. Szwecja); stanowili oni tylko ok. 1% zagranicznych robotników w Niemczech. Zwangsarbeiter – robotnicy przymusowi. Ci dzielili się na trzy kategorie: Militärinternierte – jeńcy wojenni. Jeńcy poniżej stopnia oficera (w tym ok. 300 tysięcy Polaków) byli zmuszani do pracy w obozach pracy. Zivilarbeiter – cywilni robotnicy, w przeważającej większości Polacy, byli traktowani znacznie gorzej i mieli bardziej ograniczone prawa niż robotnicy z zachodniej Europy. Ostarbeiter – robotnicy ze wschodu (czyli z terenów podbitych w ZSRR; nieliczni Polacy – głównie Ukraińcy, Rosjanie, Białorusini, Bałtowie). Traktowani jeszcze gorzej od polskich Zivilarbeiterów. Statystyki Pod koniec lata 1944 roku według niemieckich dokumentów na terenie III Rzeszy znajdowało się 7,6 miliona zagranicznych pracowników oraz jeńców wojennych. Większość z nich została sprowadzona pod przymusem. Do roku 1944 udział pracowników przymusowych wynosił około jednej czwartej całej siły roboczej w Niemczech, a większość niemieckich fabryk wykorzystywała niewolniczą pracę więźniów. Cywilni pracownicy przymusowi w nazistowskich Niemczechwedług kraju pochodzenia, styczeń 1944[24] Państwo lub region Liczba Odsetekogółu Średnia ilość pieniędzy przesyłanaza granicę lub rodzinieprzez pracownika (rmk) Suma 6 450 000 100,0% Tereny okupowane Europy Wschodniej 4 208 000 65,2% 15 (mediana) Czechosłowacja 348 000 5,4% Polska 1 400 000 21,7% 33,5 Jugosławia 270 000 4,2% ZSRR wraz z terenami anektowanymi 2 165 000 33,6% 4 Węgry 25 000 0,4% Tereny okupowane Europy Zachodniej 2 155 000 33,4% 700 (mediana) Francja (oprócz Alzacji-Lotaryngii) 1 100 000 17,1% 487 Norwegia 2 000 – Dania 23 000 0,4% Holandia 350 000 5,4% Belgia 500 000 7,8% 913 Włochy 180 000 2,8% 1 471 Grecja 20 000 0,3% Sojusznicy III Rzeszy i kraje neutralne 87 000 1,3% Bułgaria 35 000 0,5% Rumunia 6 000 0,1% Hiszpania 8 000 0,1% Szwajcaria 18 000 0,3% Szacuje się, że około 12 milionów ludzi – w większości obywateli Europy Wschodniej było internowanych w celu eksploatacji jako niewolnicza siła robocza na terenach kontrolowanych przez III Rzeszę[25]. Inne szacunki mówią o 15 milionach obcokrajowców, którzy zostali zmuszeni do pracy w Niemczech podczas II wojny światowej[26]. Polscy pracownicy Z tym tematem związana jest kategoria: Deportowani na roboty przymusowe przez nazistowskie Niemcy w Polsce 1939–1945. Władze III Rzeszy wahały się pomiędzy chęcią zapewnienia sobie niewolniczej siły roboczej, a chęcią oczyszczenia Lebensraumu z zamieszkującego tam narodu poprzez wysiedlenia i wyniszczenie. Nasilenie tych tendencji osiągało różny stopień i o natężeniu poglądów nazistowskich świadczy zrezygnowanie z uzasadnionej ekonomicznie pracy Żydów oraz jeńców radzieckich i masowe ich wyniszczanie. Hans Frank na posiedzeniu kierowników NSDAP 14 grudnia 1942 r. powiedział[27]: Panowie wiedzą, że w partii panuje stanowczy pogląd, iż nasza polityka w stosunku do Polaków ma na celu wysiedlenie, zniszczenie, albo traktowanie ich tylko jako siły roboczej. Panowie wiedzą również, że w znacznej mierze zostało to zrealizowane. Jednakże powstaje w tej dziedzinie olbrzymia trudność. Polega ona głównie na tym, że Rzesza musi przenosić do Generalnego Gubernatorstwa wielkie zakłady przemysłowe z terenów narażonych na naloty. Jednocześnie istnieje konieczność utrzymania za wszelką cenę rodzimą siłą roboczą produkcji w istniejących zakładach Generalnego Gubernatorstwa, zachowanie środków przewozowych i całego aparatu administracyjnego, zabezpieczenie żniw itp. Z takiego położenia faktycznego jasno wynika, że nie można z jednej strony niszczyć Polaków, z drugiej zaś liczyć na nich jako na siłę roboczą. Przed takim dylematem stoimy obecnie. (...) Nasuwa się teraz naglące pytanie, jak prowadzić dalej politykę w stosunku do Polaków. Byłoby pożądane, aby instancje Rzeszy, partyjne i terytorialne, miały w tej kwestii jasny pogląd. Nie chodzi o to, aby zniszczyć wszystkich Polaków, jak mówią jedni, czy też o to, aby włączyć do procesu pracy wszystkich Polaków zdolnych do pracy, jak chcą inni. To diametralne przeciwieństwo. Można by było powiedzieć, że możemy utrzymać wszystkich Polaków, którzy tu pracują i wytępić wszystkich innych. W tym tkwi tylko jedna wielka trudność, że do wytępienia milionów istot ludzkich potrzebne są warunki, których nie możemy na razie stworzyć.(...) Postawa Niemców wobec problemu polskiego była zróżnicowana. Wobec niemożliwości przeprowadzenia eksterminacji lub wysiedleń Polaków, jedni zalecali maksymalne wykorzystanie ich zdolności produkcyjnej poprzez niewolniczą pracę, inni zakładali ich wyniszczenie poprzez maksymalną eksploatację. Sprawę przesądził przebieg wojny, który wymusił na niemieckiej gospodarce dalsze korzystanie z polskich pracowników przymusowych[3]. Na ziemiach włączonych do Rzeszy pojawiały się natomiast wątpliwości, czy Niemcy powinni w ogóle zajmować się pracą fizyczną, czy wzorem Anglików w koloniach korzystać z pracy tubylców. Początkowo niektóre przemówienia Hitlera i Himmlera skłaniały się ku modelowi angielskiemu, jednak w późniejszym okresie sam Himmler starał się wpajać Niemcom, że praca nie hańbi, a bezczynność przyczynia się do degenerowania rasy[28]. W okresie od 1939 do 1945 r. na robotach przymusowych w Niemczech przebywało łącznie ok. 1,6 mln osób cywilnych z Polski i ok. 300 tys. polskich jeńców wojennych[29]. Widok z lotu ptaka na kompleks przemysłowy Buna-Werke składający się z 11 podobozów wykorzystujących niewolniczą pracę osadzonych. Wyodrębniony jako osobna jednostka Auschwitz III. Wyniszczenie poprzez pracę Osobne artykuły: Obozy niemieckie (1933–1945) i Lista obozów niemieckich (1933–1945). Miliony Żydów było przymusowymi pracownikami w gettach, zanim zostali przetransportowani do obozów zagłady. Niemcy stworzyli także obozy koncentracyjne, z których cześć zapewniała niewolniczą siłę roboczą dla przemysłu, a pozostałe istniały jedynie w celu eksterminacji osadzonych. W celu wzbudzenia zaufania u nieświadomych swojego losu ofiar, bramy wejściowe wielu obozów zostały opatrzone napisem „Arbeit macht frei” (pol. Praca czyni wolnym). Przykładem obozu koncentracyjnego wykorzystującego niewolnicza pracę był kompleks obozu Mittelbau-Dora w którym produkowano pociski rakietowe V-2. Wyniszczenie przez pracę było ostatecznym celem większości niemieckich obozów koncentracyjnych[30][31]. W tym celu osadzeni byli zmuszani do pracy przy użyciu jedynie najbardziej podstawowych narzędzi i przy minimalnych racjach żywnościowych, aż do śmierci z wycieńczenia[30][32]. W niektórych obozach, takich jak obozy Groß-Rosen osadzeni pracowali za jedzenie, a osoby które nie były w stanie pracować, ale nie umierały, były uśmiercane. Zobacz też Zobacz multimedia związane z tematem: Roboty przymusowe w III Rzeszy Baudienst (pol. służba budowlana) Przypisy ↑ Stanisław Dąbrowa-Kostka (1972), „Es geht alles vorüber, es geht alles vorbei...” – Pamięci konspiratorów krakowskiego Kedywu AK, [dostęp 2017-01-10] . ↑ a b c Polscy robotnicy przymusowi, [dostęp 2017-01-10] [zarchiwizowane z adresu 2017-01-11] . ↑ a b c d e f g Czesław Madajczyk: Polityka III Rzeszy w okupowanej Polsce. Tom I. PWN Warszawa 1970 r. s. 629–659. ↑ Grupa Polska Grupa Kara śmierci za seks z Niemką. Polacy na robotach przymusowych w III Rzeszy, „ 13 maja 2014 [dostęp 2017-01-10] (pol.). ↑ a b c d e f MałgorzataM. Machałek MałgorzataM., Robotnicy przymusowi w czasie drugiej wojny światowej, 18 lutego 2015 [dostęp 2017-01-10] . ↑ Elżbieta Laska: Praca przymusowa Polaków na rzecz III Rzeszy [dostęp 2017-01-10]. ↑ Władysław Bartoszewski, 1859 dni Warszawy, Znak. s. 303–304. ↑ Niemiecka polityka okupacyjna na ziemiach polskich [dostęp 2017-01-10] . ↑ Muzeum Historii Żydów Polskich Polin w Warszawie. ↑ a b Fundacja Polsko-Niemieckie Pojednanie | Stiftung Polnisch-Deutsche Aussöhnung, [dostęp 2020-07-09] [zarchiwizowane z adresu 2019-09-15] (pol.). ↑ ↑ a b c d e f g Przemoc, poniewierka, poniżenie. Wspomnienia z przymusowych robót rolnych 1939–1945, wybrał, opracował i wstępem opatrzył L. Staszyński, Warszawa 1967, s. 6–9. PDF [dostęp 2017-01-10]. ↑ a b c d e Grupa Polska Grupa Kara śmierci za seks z Niemką. Polacy na robotach przymusowych w III Rzeszy, „ 13 maja 2014 [dostęp 2017-01-10] (pol.). ↑ Marc Buggeln (2014). Slave Labor in Nazi Concentration Camps. Index of Companies. OUP Oxford. s. 335. ISBN 0-19-101764-7. ↑ AlfredA. Sohn-Rethel AlfredA., Economy and Class Structure of German Fascism, London: CSE Books, 1978, ISBN 0-906336-01-5, OCLC 5039215 . ↑ Comprehensive List Of German Companies That Used Slave Or Forced Labor During World War II Released, [dostęp 2017-01-10] . ↑ RogerR. Cohen RogerR., German Companies Adopt Fund For Slave Laborers Under Nazis, „The New York Times”, 17 lutego 1999, ISSN 0362-4331 [dostęp 2017-01-10] . ↑ German Firms that Used Slave Labor During Nazi Era, Jewish Virtual Library [dostęp 2017-01-10] . ↑ Jürgen Reents, ND (16 listopada 1999). „2,500 Firmen – Sklavenhalter im NS-Lagersystem” (po niemiecku). Lista 2500 niemieckich firm korzystających z pracy przymusowej. Die Zeitung „Neues Deutschland”. zarchiwizowano z oryginału [dostęp 2017-01-10]. ↑ a b Wprost 24 – Seksualne niewolnice III Rzeszy, 13 maja 2008 [dostęp 2017-01-10] [zarchiwizowane z adresu 2008-05-13] . ↑ NandaN. Herbermann NandaN., The Blessed Abyss: Inmate #6582 in Ravensbruck Concentration Prison for Women, Detroit: Wayne State University Press, 2000, ISBN 0-8143-2920-9, OCLC 43951904 . ↑ Ausstellung in der Gedenkstätte Zellentrakt ( Dokumention der Ausstellungsbanner (PDF). Ausstellung Zwangsarbeit Dokumention der Ausstellungsbanner. Zellentrakt Gedenkstätte. 9 / 25 in PDF. Geborene Kinder wurden in der Regel den Müttern weggenommen. Von nun an unterschieden die Behörden bei den Neugeborenen zwischen Kindern, die „dem Deutschtum zu erhalten und ... daher als deutsche Kinder zu erziehen” waren (sie wurden in deutsche Familien gegeben), und „rassisch minderwertigen Kindern,” die in „Ausländerkinder-pflegestätten” völliger Vernachlässigung und dem sicheren Tod überlassen wurden.. ↑ Magdalena Sierocińska: Eksterminacja „niewartościowych rasowo” dzieci polskich robotnic przymusowych na terenie III Rzeszy w świetle postępowań prowadzonych przez Oddziałową Komisję Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Poznaniu. [dostęp 2017-01-10]. ↑ John C. Beyer; Stephen A. Schneider. Forced Labour under Third Reich. Nathan Associates. Część 1 i 2 [pdf]. ↑ Marek, Michael (2005-10-27). „Final Compensation Pending for Former Nazi Forced Labourers”. Deutsche Welle. Zobacz też: „Forced Labour at Ford Werke AG during the Second World War”. The Summer of Truth Website. Zarchiwizowano z oryginału ↑ Panikos Panayi, „Exploitation, Criminality, Resistance. The Everyday Life of Foreign Workers and Prisoners of War in the German Town of Osnabrück, 1939-49,” Journal of Contemporary History Vol. 40, No. 3 (Jul., 2005), s. 483–502. ↑ Czesław Madajczyk: Polityka III Rzeszy w okupowanej Polsce. Tom I. PWN, Warszawa 1970 r. s. 631–632. ↑ Czesław Madajczyk: Polityka III Rzeszy w okupowanej Polsce. Tom II. PWN, Warszawa 1970, s. 9–10. ↑ Polen – der Beginn der militärischen Expansion. ↑ a b Stanisław Dobosiewicz (1977). Mauthausen/Gusen; obóz zagłady. Warszawa: Wydawnictwo Ministerstwa Obrony Narodowej. s. 449. ISBN 83-11-06368-0. ↑ Wolfgang Sofsky (1999). The Order of Terror: The Concentration Camp. Princeton: Princeton University Press. s. 352. ISBN 0-691-00685-7. ↑ Władysław Gębik (1972), Z diabłami na ty. Gdańsk: Wydawnictwo Morskie, s. 332. Zobacz też: Günter Bischof; Anton Pelinka (1996). Austrian Historical Memory and National Identity. Transaction Publishers. s. 185–190. ISBN 1-56000-902-0 i Cornelia Schmitz-Berning (1998). „Vernichtung durch Arbeit”. Vokabular des Nationalsozialismus (Słownictwo narodowego socjalizmu) (po niemiecku). Walter de Gruyter. s. 634. ISBN 3-11-013379-2. Linki zewnętrzne Elżbieta Laska: Praca przymusowa Polaków na rzecz III Rzeszy Rasizm i wyzysk Mariusz Patelski: [1] pde
Kogo zmuszano do robót przymusowych? Skąd Niemcy pozyskiwali ręce do pracy? Dziś w ramach naszego cyklu #WirtualnePorankizHistorią dr Tomasz Wojnowski opowie Wam o robotach przymusowych w III Rzeszy oraz na terenach przez nią okupowanych. Poniżej znajdziecie nagranie zilustrowane kadrami z wystawy głównej dotyczącej tego tematu, a także bibliografię przygotowaną przez pracowników Biblioteki. Zachęcamy do zapoznania się z materiałem oraz spędzania czasu z #M2WSwirtualnie! Wykaz publikacji książkowych dostępnych w Bibliotece Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku prezentujących tematykę pracy przymusowej w III Rzeszy: 1. Adamska J., Wychowawcze obozy pracy miejscem eksterminacji polskich robotników przymusowych, Warszawa 1983, Główna Komisja Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce. 2. Archiwum Ringelbluma. Konspiracyjne Archiwum Getta Warszawy. T. 24: Obozy pracy przymusowej, oprac. M. Janczewska, Warszawa 2015, Żydowski Instytut Historyczny, Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego. 3. Bauer J. „Tobruk”, Strzępy niewygasłej pamięci, Warszawa 2013, Warszawska Firma Wydawnicza. 4. Berlin. Wspomnienia Polaków z robót przymusowych w stolicy III Rzeszy w latach 1939-1945, wybór relacji J. Gmitruk et al., Warszawa 2012, Fundacja „Polsko-Niemieckie Pojednanie", Muzeum Historii Polskiego Ruchu Ludowego. 5. Banaszak-Brząkowska D., Wspomnienia Zofii Czarneckiej (Ireny Szpak) z czasów okupacji niemieckiej 1939-1945 r., Warszawa 2014, Warszawska Firma Wydawnicza. 6. Bartosz J., Zapomniani ludzie z literą P. Polscy robotnicy przymusowi na Dolnym Śląsku 1939-1945, Warszawa 2014, Agencja Wydawnicza CB 7. Bartoszewska K., Kaczmarek J., Tak było. Z dziejów przymusowych robót w Niemczech 1940-1945, Kalisz-Łódź 1996, „Color CB". 8. Bilder aus Dora. Zwangsarbeit im Raketentunnel 1943 -1945, Bad Münstereifel 2001, Westkreuz-Verlag. 9. Brandt B., Moja saga wojenna 1939-1947, Gdańsk 1999, Instytut Kaszubski. 10. Das Heimweh des Walerjan Wróbel. Ein Sondergerichtsverfahren 1941-42, aufgezeichnet von C. U. Schminck-Gustavus, Berlin-Bonn 1986, Dietz. 11. Denkiewicz-Szczepaniak E., Polska siła robocza w Organizacji Todta w Norwegii i Finlandii w latach 1941-1945, wyd. 2, Gdańsk 2018, Wydawnictwo Uniwersytetu Gdańskiego. 12. Der U-Boot-Bunker "Valentin". Marinerüstung, Zwangsarbeit und Erinnerung, Bremen 2010, Edition Temmen 13. Die deutsche Kriegsgesellschaft 1939 bis 1945. Halbband 2: Ausbeutung, Deutungen, Ausgrenzung, herausg. von J. Echternkamp, München 2005, Deutsche Verlags-Anstalt. 14. Dierl F., Janjetović Z., Linne K., Pflicht, Zwang und Gewalt. Arbeitsverwaltungen und Arbeitskräftepolitik im deutsch besetzten Polen und Serbien 1939-1944, Essen 2013, Klartext Verlag. 15. Dzieciństwo i młodość ze znakiem "P". Wspomnienia, wybór i oprac. B. Koziełło-Poklewski, B. Łukaszewicz, Olsztyn 1982, Wydawnictwo „Pojezierze". 16. Erinnerung bewahren. Sklaven- und Zwangsarbeiter des Dritten Reiches aus Polen 1939-1945 = Zachować pamięć. Praca przymusowa i niewolnicza obywateli polskich na rzecz Trzeciej Rzeszy w latach 1939-1945, Warschau-Berlin 2012, Stiftung „Polnisch-Deutsche Aussöhnung", Dokumentationszentrum NS-Zwangsarbeit Berlin-Schöneweide der Stiftung Topographie des Terrors. 17. Fedorowicz H., Dzienniki. Zapiski z robót przymusowych w Prusach Wschodnich 1944-1945, Gdańsk-Sztutowo 2016, Muzeum Stutthof. 18. Gdy byliśmy literą "P". Wspomnienia wywiezionych na przymusowe roboty do III Rzeszy, wybór i oprac. Z. Bigorajska, W. Pietruczuk-Kurkiewiczowa, Warszawa 1968, Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza. 19. Gibaszewski K., Hasag. Historia obozu pracy przymusowej w Skarżysku-Kamiennej, Skarżysko-Kamienna 2011, Muzeum im. „Orła Białego". 20. Giese A., Niewolnicy III Rzeszy z literą P. Polacy na robotach przymusowych w latach 1939-1945, Konin 2019, Wydawnictwo Psychoskok. 21. Gregor N., Stern und hakenkreuz. Daimler-Benz im Dritten Reich. Berlin 1997, Propyläen. 22. Hrabar R., Skazane na zagładę. Praca niewolnicza kobiet polskich w III Rzeszy i los ich dzieci, Katowice 1989, „Śląsk". 23. Feichtlbauer H., Forced labor in Austria 1938-1945,Wien 2005, Austrian Reconciliation Fund, Braintrust. 24. Forced labor. The Germans, the forced laborers, and the war. Companion volume to the exhibition, hrsg. V. Knigge, R. G. Lüttgenau, J. C. Wagner. Weimar 2010, Stiftung Gedenkstätten Buchenwald und Mittelbau-Dora. 25. Hitler's slaves. Life stories of forced labourers in Nazi-occupied Europe, ed. by A. von Plato, A. Leh, C. Thonfeld. Oxford 2010, Berghahn Books 26. „Ich habe nicht geglaubt, dass Sie kommen ..." Begegnungen mit zehn "Ostarbeiterinnen" in der Ukraine = „Â ne dumala, ščto vi prïdete…” Zustrìčì z desât’ma „ostarbajtekami” v Ukraïnì, Köln 2009, Landschaftsverband Rheinland. 27. Knab S. H., Naznaczone literą "P". Polki jako robotnice przymusowe w III Rzeszy 1939-1945, Kraków 2018, Wydawnictwo Literackie. 28. Kostrzewa E., Przeżyłem Bauzug 2206, Toruń 2006, Wydawnictwo Adam Marszałek. 29. Koziełło-Poklewski B., Zagraniczni robotnicy przymusowi w Prusach Wschodnich w latach II wojny światowej, Warszawa 1977, PWN. 30. Koziński J. B., Przymuszeni z literą "P". Jak Police..., Police 2011, Gmina Police. 31. Kubicki T., Kobiece drogi. Polskie bohaterki II wojny światowej, Warszawa 2018, Bellona. 32. Kwieciński W., Polscy robotnicy przymusowi w regionie bielefeldzkim podczas drugiej wojny światowej (1939-1945), Rzeszów 2014, Wydawnictwo Uniwersytetu Rzeszowskiego. 33. Lembeck A., Wyzwoleni ale nie wolni. Polskie miasto w okupowanych Niemczech, Warszawa 2007, Świat Książki. 34. Lemiesz W., Ocalić od zapomnienia. Listy i dokumenty Polaków wywiezionych do Rzeszy, Warszawa 1981, „Książka i Wiedza". 35. Lemiesz W., O pracy niewolniczej na ziemi lubuskiej w latach II wojny światowej, Poznań 1962, Wydawnictwo Poznańskie. 36. Łuczak C., Praca przymusowa Polaków w Trzeciej Rzeszy, Warszawa 1999, Fundacja „Polsko-Niemieckie Pojednanie". 37. Marszałek J., Obozy pracy w Generalnym Gubernatorstwie w latach 1939-1945, Lublin 1998, Państwowe Muzeum na Majdanku. 38. Memoriał pt. "Die Bedeutung des Polen-Problems fur die Rustungswirtschaft Oberschlesiensis" wydany przez "Oberschlesiensis Institut fur Wirtschaftsforschung", oprac. K. M. Pospieszalski. Poznań 1945, Wydawnictwo Instytutu Zachodniego. 39. Mendel A., Ta nasza młodość... Praca przymusowa dziewcząt i kobiet w niemieckich rodzinach w latach 1939-1945. [Rozmowy z Polakami i Niemcami], Poznań 1998, Wydawnictwo WiS. 40. Mędykowski W., Macht arbeit frei? German Economic Policy and Forced Labor of Jews in the General Government, 1939-1943, Boston 2018, Academic Studies Press. 41. Międzynarodowa wystawa objazdowa „Praca przymusowa w III Rzeszy". Projekt fundacji Miejsc Pamięci Buchenwald i Mittelbau-Dora, sponsorowany przez Fundację "Pamięć, Odpowiedzialność, Przyszłość", Weimar-Buchenwald 2009, Stiftung Gedenkstätten Buchenwald und Mittelbau-Dora. 42. Robotnicy przymusowi III Rzeszy, Łódź 2002, Muzeum Tradycji Niepodległościowych. 43. Mnichowski P., Ziemia Lubuska oskarża, Warszawa 1978, „Książka i Wiedza". 44. Ostmark. Wspomnienia Polaków z robót przymusowych w Austrii w latach 1939-1945, [wybór J. Gmitruk et al.], Warszawa 2011, Fundacja „Polsko-Niemieckie Pojednanie", Muzeum Historii Polskiego Ruchu Ludowego. 45. Ostpreussen. Wspomnienia Polaków wywiezionych na roboty przymusowe do Prus Wschodnich w latach 1939-1945, [wybór relacji R. Degiel et al.], Warszawa 2010, Fundacja „Polsko-Niemieckie Pojednanie", Muzeum Historii Polskiego Ruchu Ludowego. 46. Praca przymusowa w Trzeciej Rzeszy w latach II wojny światowej. Stan i potrzeby badawcze. Materiały z sesji naukowej, 28-30 kwietnia 1978 roku, Olsztyn 1979, Ośrodek Badań Naukowych w Olsztynie. 47. Przetrwałam. Doświadczenia kobiet więzionych w czasach nazizmu i stalinizmu, wybór i oprac. M. Buko, K. Madoń-Mitzner, M. Szymańska. Warszawa 2017, Dom Spotkań z Historią. 48. Rajski R., Z historią na ramieniu. Ze Zgierza i Łodzi do US Army, Łódź 2007, Arcadia. 49. Rusiński W., Położenie robotników polskich w czasie wojny 1939-1945 na terenie Rzeszy i „obszarów wcielonych". Cz. 2, Poznań 1955, Instytut Zachodni. 50. Rüstung, Kriegswirtschaft und Zwangsarbeit im "Dritten Reich", hrsg. A. Heusler, M. Spoerer, H. Trischler, München 2010, Oldenbourg. 51. Seeber E., Robotnicy przymusowi w faszystowskiej gospodarce wojennej. Deportacja i wyzysk obywateli polskich ze szczególnym uwzględnieniem położenia robotników z tzw. Generalnego Gubernatorstwa (1939-1945), Warszawa, 1972, Książka i Wiedza". 52. Senft S., Jeńcy wojenni i robotnicy przymusowi zatrudnieni w rolnictwie śląskim 1939-1945, Opole 1978, Wydawnictwo Instytutu Śląskiego. 53. Setkiewicz P., Z dziejów obozów IG Farben Werk Auschwitz 1941-1945, Oświęcim 2006, Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau. 54. Sikorska I., Wiersze i pieśni polskich robotników przymusowych w Trzeciej Rzeszy w latach 1939-1945, Olsztyn 1978, Wydawnictwo „Pojezierze". 55. Spoerer M., Praca przymusowa pod znakiem swastyki. Cudzoziemscy robotnicy, jeńcy wojenni i więźniowie w Niemczech i okupowanej Europie w latach 1939-1945, Gdańsk 2015, Muzeum II Wojny Światowej. 56. Sula D., Wychowawczy Obóz Pracy wrocławskiego gestapo 1942-1945, Wałbrzych 2009, Muzeum Gross-Rosen, 2009 57. Szulczewski E., Brunatne i czerwone sępy, Wrocław 2003, „Nortom". 58. Tajemnicą pojednania jest PAMIĘĆ. Robotnicy przymusowi i jeńcy wojenni w „Trzeciej Rzeszy". Wystawa Fundacji Körbera, Hamburg, red.: D. Galinski, Hamburg 1987, Fundacja Körbera. 59. Werner C., Kriegswirtschaft und Zwangsarbeit bei BMW, München 2006, Oldenbourg. 60. Wierzejewski A., Niewolnicza praca dzieci i młodzieży w tzw. Kraju Warty. 1939-1945, Poznań 1975, Wydawnictwo Poznańskie. 61. Wlazło J. A., Chłopak z Katynia, Warszawa 2018, Agora. 62. Wroński T., „Liban" - karny obóz Służby Budowlanej w Krakowie w latach 1942-1944, Warszawa 1981, Rada Ochrony Pomników Walki i Męczeństwa, „Sport i Turystyka". 63. Wroński T., Obozy przejściowe dla robotników przymusowych w Krakowie w latach 1939-1945, Warszawa 1981, Rada Ochrony Pomników Walki i Męczeństwa, „Sport i Turystyka". 64. Zachować pamięć. T. 1: Relacje i wspomnienia obywateli polskich z pracy niewolniczej i przymusowej na rzecz III Rzeszy 1939-1945, wstęp i oprac. J. Lipiec, H. Piskunowicz, Warszawa 2005, Fundacja „Polsko-Niemieckie Pojednanie". 65. Zbrodnie przeszłości. Opracowania i materiały prokuratorów IPN. T. 4: Ściganie, pod red. R. Ignatiewa, A. Kury. Warszawa 2012, IPN 66. Ze znakiem "P". Relacje i wspomnienia robotników przymusowych i jeńców wojennych w Prusach Wschodnich, wybór i oprac. B. Koziełło-Poklewski, B. Łukaszewicz, Olsztyn 1977, Ośrodek Badań Naukowych w Olsztynie. 67. Ze znakiem "P". Relacje i wspomnienia robotników przymusowych w Prusach Wschodnich w latach II wojny światowej, wstęp, wybór i oprac. B. Koziełło-Poklewski, B. Łukaszewicz, Olsztyn 1985, Ośrodek Badań Naukowych w Olsztynie. 68. Zgłobicki R., Dzieje koszar wojskowych w Sieniawce, Kraków 2005, Studio aem, 2005. 69. Z literą "P". Polacy na robotach przymusowych w hitlerowskiej Rzeszy 1939-1945. Wspomnienia, wybór i oprac. R. Dyliński, M. Flejsierowicz, S. Kubiak, Poznań 1976, Wydawnictwo Poznańskie.
Pokaż menu Strona główna Z Archiwum IPN Pracownicy przymusowi Pracownicy przymusowi Placówki niemieckich urzędów pracy (Arbeitsamt) zajmowały się doborem i dystrybucją siły roboczej do III Rzeszy. Najwcześniej powstawały ekspozytury na terenach zaanektowanych przez Niemcy, bo już 3-4 września 1939 r. powołano placówkę w Rybniku. Pogłębiający się deficyt siły roboczej w gospodarce niemieckiej sprawił, iż sieć placówek i filii Arbeitsamtów rozrastała się i kierowała do pracy w Niemczech coraz więcej Polaków. Zdarzało się również, że do pracy wyjeżdżali Żydzi, by w ten sposób uniknąć Holokaustu. Od 1940 r. na terenie GG władze okupacyjne rozpoczęły przymusowy nabór do pracy. Obowiązkiem pracy objęto na początku osoby w wieku od 18 do 60 lat, później również od 14 roku życia. Wobec oporu ludności polskiej w zgłaszaniu się na wyjazd do Niemiec urzędy pracy na terenie Generalnego Gubernatorstwa zaczęły wysyłać imienne wezwania do stawienia się w punktach zbiorczych, a za odmowę groziły surowe kary. Wiele osób wysyłanych do pracy pochodziło również z łapanek, akcji pacyfikacyjnych i wysiedleńczych. Niezależnie od werbunku siły roboczej do Rzeszy rekrutowano ponadto we wszystkich okupowanych państwach robotników do „Organizacji Todta” (Organisation Todt), zajmującej się głównie pracami budowlanymi. Sytuacja polskich robotników przymusowych w III Rzeszy była bardzo trudna. Polacy musieli obowiązkowo nosić przyszyty do ubrania znak z literą „P”, a za brak oznakowania surowo karano. Szacuje się, że na roboty deportowano ok. 3 mln Polaków. W zasobie archiwalnych IPN przechowywane są listy transportowe osób wysłanych na prace przymusowe do Niemiec z Dystryktu Krakowskiego i Warszawskiego. Zawierają one dane personalne takie jak: imię i nazwisko, datę urodzenia oraz miejsce zamieszkania robotnika, datę skierowania do pracy przez urząd, numer transportu oraz nazwę docelowego urzędu pracy w III Rzeszy. Zespoły archiwalne: IPN GK 98 Amt des Distrikts Krakau (Urząd Okręgu Krakowskiego) - imienne listy transportowe Polaków skierowanych do pracy przymusowej w III Rzeszy z Dystryktu Krakowskiego z takich powiatów jak: Jasło, Kraków, Przemyśl, Rzeszów, Tarnów, Sanok (361 IPN GK 112 Arbeitsamt Warschau Lager Skaryszewska (Urząd Pracy w Warszawie. Obóz przy ulicy Skaryszewskiej) - imienne listy transportowe osób z Dystryktu Warszawskiego wywiezionych do pracy w III Rzeszy (241 IPN GK 111 Arbeitsamt Krakau Lager Waska, Lager Sokolska (Urząd Pracy w Krakowie - Obozy przy ulicy Wąskiej i Sokolskiej) - raporty dzienne obejmujące stan ilościowy i jakościowy pracowników fachowych i rolnych przywożonych do obozu znajdujących się przy Wąskiej i Sokolskiej, obejmują lata 1940-1941 (23 Listy transportowe Arbeitsamt Tarnów, Nowy Sącz, Jasło z okresu listopad 1939 luty 1940 r. (IPN GK 196/361).
fotografia – Pixabay Brema to miasto w północnych Niemczech, ważny ośrodek przemysłowy i jeden z największych portów morskich w kraju. Miasto to jest przede wszystkim znane wszystkim miłośnikom baśni braci Grimm, którzy stworzyli historię o kocie, psie, ośle i kogucie, które po szeregu przygód i opuszczeniu domu, docierają do Bremy i tam zaczynają zarabiać na życie jako muzykanci. Jednak Brema to nie tylko wspaniali bohaterowie fikcyjni, ale również jak najbardziej realne zabytki i miejsca ściśle związane z bogatą historią miasta. Co warto zobaczyć w tym mieście? 1. W centrum miasta, nieopodal ratusza, znajduje się pomnik przedstawiający czterech muzykantów z Bremy. Na ośle stoi pies, na psie kot, a na kocie kogut. Bohaterowie baśni braci Grimm są nieoficjalnym symbolem Bremy i w całym mieście znajdziemy mnóstwo odniesień do tej historii, a także różnorodne związane z nią pamiątki. 2. Ratusz w Bremie został wpisany na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO i nic dziwnego. Został wybudowany w XV wieku w stylu gotyckim, a jego strzelista góruje nad niską zabudową przy rynku. Na tej samej liście znajduje się również Pomnik Rolanda, który przedstawia średniowiecznego rycerza z “Pieśni o Rolandzie”. Już od XV wieku posąg ten symbolizował nie tylko wolność miasta, w którym go postawiono, ale również wolny handel. 3. Böttcherstraße to ulica mająca około 100 metrów długości. Jej historia sięga średniowiecza, jednak po pierwszej wojnie światowej wymagała gruntownego remontu. Udało się do niego doprowadzić dzięki Ludwigowi Roseliusowi, bremskiemu kupcowi kawy, który nie tylko zainicjował odbudowę ulicy, ale i w dużej mierze ją sfinansował. Kunsztowne budynki z cegły sprawiają, że ulica ta ma niepowtarzalny klimat. Znajdują się tutaj również miejsca, które można odwiedzić w środku, aby przyjrzeć się okolicy z wysokości kilku pięter. 4. Schnoor to najstarsza dzielnica miasta, w której znajdziemy ciąg stu niewielkich domków. Sama nazwa oznacza “sznur” i nawiązuje do rodzaju zabudowy. Najstarsze z nich pochodzą z XV, a najmłodsze z XIX wieku. Niektóre z nich sprawiają wrażenie tak małych, że nie sposób w nich się pomieścić wraz z rodziną, jednak na przestrzeni stuleci zawsze pozostawały zamieszkane, a uliczka, przy której stoją, należy do najbardziej urokliwych w całej Bremie. To tutaj znajdziemy również Dom Herbaciany, czyli uroczą herbaciarnię, gdzie latem i wiosną można napić się tego trunku przy stolikach wystawionych na wąskiej ulicy. 5. Universum Bremen to nowoczesne centrum nauki, którego gmach przypomina szklany statek kosmiczny wynurzający się z jeziora, nad którym faktycznie się znajduje. Znajdziemy tutaj ponad 250 eksponatów oraz interaktywne wystawy, a miejsce to rocznie odwiedzane jest przez prawie pół miliona turystów. Zdecydowanie jest to atrakcja, która przypadnie do gustu zarówno dorosłym, jak i dzieciom. Zjawiska fizyczne i nie tylko są tutaj przedstawione i omówione w przystępny sposób, a na terenie ośrodka znajduje się wieża o wysokości 27 metrów, z której można podziwiać panoramę miasta. 6. Browar Beck’s funkcjonuje w Bremie od XI wieku. Wycieczka obejmuje zwiedzanie browaru, projekcję filmu na temat produkcji piwa na przestrzeni dziejów, a także degustację tego trunku. 7. Warto również odwiedzić zabytkowy dworzec kolejowy z wielkim zegarem i obszernymi oknami, który przywodzi na myśl osiemnasto- i dziewiętnastowieczne powieści. Tuż przed nim znajdują się liczne stragany, a przejście na terenie dworca przypomina galerię handlową. 8. U ujścia Wezery znajduje się bunkier okrętów podwodnych Valentin, który został wybudowany podczas drugiej wojny światowej. Jest to drugi pod względem wielkości bunkier wybudowany przez Niemców, który od niedawna udostępniono zwiedzającym. Z miejscem tym łączy się przykra historia pracowników niewolniczych. Przy jego budowie pracowało aż 13 000 osób, w tym pracownicy przymusowi, więźniowie wojenni oraz Polacy, Rosjanie i Francuzi będący więźniami obozu. W okresie budowy zginęło tu około sześciu tysięcy osób. 9. Friedenstunnel to przejście podziemne w dzielnicy Schwachhausen w Bremie, znajdującej się poniżej linii kolejowych. Od 2015 roku nazywane jest Tunelem Pokoju, a celem, który przyświeca projektowi jest pokój pomiędzy różnymi wyznaniami, rasami i ludźmi o różnej orientacji seksualnej. Prace artystyczne, które są eksponowane w tunelu mają na celu zwiększenie tolerancji i koegzystencji ludzi z najróżniejszych grup społecznych. Warto odwiedzić to miejsce i to nie raz, ponieważ instalacje i prace na jego terenie często się zmieniają. 10. Spitting Stone, czyli kamień, na który się pluje, ledwie wyróżnia się od kostki brukowej, która go otacza. Najciekawsza jest jednak jego historia. Kamień ten wyznacza miejsce, w którym doszło do egzekucji Gesche Gottfried, która w pierwszej połowie XIX wieku zatruła arszenikiem kilkanaście osób. Do dziś nie wiadomo, co było powodem jej morderczej pasji, jednak historia ta zawładnęła wyobraźnią wielu ludzi w XIX wieku i była wielkim skandalem w Niemczech. Po więcej informacji o mieście Brema, warto zajrzeć tutaj Related TagsEuropa
You are here ... Kanarki - pracownicy przymusowi w Exploseum W Exploseum zabrakło mi jednego - eksplozji. Wybuchów. Działania na zmysły, podkreślenia w ten sposób niezwykłej tematyki, o której opowiada placówka. Cisza, w jakiej zwiedzałem fabrykę chodząc w niedzielny poranek sam między kolejnymi halami ukrytymi w podbydgoskim lesie, przerywała tylko muzea w niektórych salach. Tak mocno, podświadomie, nastawiłem się na ten hałas, że w pierwszych korytarzach muzeum rozglądałem się za ukrytymi głośnikami, z których miałyby rozlegać się wybuchy, wzmacniające dramaturgię zwiedzenia. Jedna z ekspozycji w Exploseum w Bydgoszczy Nie ma Torunia bez Mikołaja Kopernika Hałas na pewno łatwo znaleźć w sezonie w centrum Torunia. Jednym z najpopularniejszych mie... Zobacz więcej: Bydgoszcz i Toruń rowerem. Kujawsko-Pomorskie i jego stolice. Obserwuj Znajkraj na Facebooku i Instagramie! Nasi Partnerzy Ubezpieczenie rowerzysty i roweru Szlaki rowerowe w Niemczech Wędrowne wczasy rowerowe ... ę to już po I rozbiorze Polski. Śluza V Czarna Droga na Kanale Bydgoskim Dziś Kanał Bydgoski jest nie tylko świadectwem dawnej świetności Bydgoszczy i pięknie zachowanym zabytkiem techniki, ale też popularnym i wdzięcznym miejscem do rekreacji dla mieszkańców miasta. Parki, ścieżki piesze i drogi rowerowe ciągnące się wzdłuż Kanału Bydgoskiego, zarówno starego, jak i nowego XX-wiecznego odcinka, dodają Bydgoszczy atrakcyjnego sznytu. Zadbane urządzenia kanałowych śluz wciąż służą wodnym podróżnikom, choć z roku na rok sytuacja staje się trudniejsza ze względu na trwające niedobory wody. W sezonie kursuje tędy nawet Bydgoski Tramwaj Wodny, częśtym widokiem są także kajakarze zwiedzający Bydgoszcz z wody. Miłosna scena nad Kanałem B... Kanarki - pracownicy przymusowi w Exploseum ... tkowo łatwo dostać się tu pociągami, z których większość, a może i wszystkie, prowadzą wagony z miejscami na rowery. Od pociągów regionalnych Polregio, przez widoczne na zdjęciu składy wagonowe aż po nowoczesne zespoły trakcyjne Stadler Flirt. Paradoksalnie, na rowerową wycieczkę warto wykorzystać czas pandemii, kiedy znacznie spadła liczba pasażerów. Podczas mojej podróży w całym wagonie było nas... dwóch. Miejsce na rowery w IC Piast z Gdyni do Wrocławia Pesa - przemysłowa wizytówka Bydgoszczy A przyjeżdżając do Bydgoszczy pociągiem, a może z niej wyjeżdżając, koniecznie warto zwrócić uwagę na tereny kolejowe wokół dworca Bydgoszcz Główna. To bocznice należące kiedyś do powojennych Zakładów Naprawczych Taboru Kolejowego (ZNTK... Przeczytaj wszystko: Bydgoszcz i Toruń rowerem. Kujawsko-Pomorskie i jego stolice. Polecamy
pracownicy przymusowi w niemczech lista