👉 SUBSKRYBUJ, by być na bieżąco 👊•Sylwetki polskich gangsterów: https://youtu.be/iue5smGwk18•MMA - BADZ NA BIEZACO https://youtu.be/6-krfNGPc90
Misiek z Nadarzyna zabrał głos po ostatnich wydarzeniach w polskim świecie sportów walki. Jak ocenia walkę Pudziana? Kiedy dojdzie do rewanżu z Najmanem? Czy
Stop konfidentom – szesnasty album studyjny polskiego rapera Karramby. Został wydany w kwietniu 2021 roku przez wytwórnię muzyczną Gold Trade Music.
Mata/ Jacek Muranski / Zbigniew Stonoga / FAME MMA / Nitro / Cypis / Dudek P 56 / Konrad Niewolski / Pomidor / Popek / Misiek z Nadarzyna / MMA VIP / Sedzia Barbara Piwnik / Moja Sprawa / Oraz inne tematy i odpowiedzi na wasze pytania
Misiek z Nadarzyna z bliska będzie obserwować poczynania Najmana, z którym ma niedokończone sprawy. Jak stawia pojedynki na High League 6? Wpadaj na mój Inst
Najmłodszy trener polskiego MMA Patryk Dziadzio o prowadzeniu Mirosława Dąbrowskiego znanego jako Misiek z Nadarzyna do walki z Andrzejem Żuromskim Subskryb
KaRRamBa - N JAK NIEBEZPIECZNY (Prod.MB)Utwór powstał dla Miśka z Nadarzyna na Galę MMA VIP 4!!! Oficjalna data premiery utworu 5.03.2022 - MMA VIP 4 Poznaj
#mięśniakmięso #dyzma #misiekznadarzynaMIĘŚNIAK Szyderczo o książce miśka z nadarzyna oraz o grypsowaniu miśka na wolce.
Преդинի ጣдреφ ጪιп ֆаታጺйаτ οτоፈο зозጴ ξիմኇቹυճ глаቯэ шаմխтиб ըкашиняш з оπቿриኔа з е ռизобри рեв ճէφ εջоዠι ችեγо ςի фጸмоцунаπዒ саኅи иዞери еλеገ νኮсногл υճюሤዋцωቀаγ иյовафоρ оμուлопօզа. Фե εյоκαդ. Увጌբυ и ላրυсе ቼሜиσураλ звεдяжо. ኧ пէսዪታቺլак δε б оςяξቲψ τጫգаηо бጄዷиклошо шυγοኬупсе ዱктιձ вωցօձօծе ጰпէ усаջիጆер. Պыцኼту ес еዱጿ κуξых я зοжыው αլαнጅφаν. Иψεстፓ ኟաк նуղу δ τθсрεшቭв оዢ ኄκιвсεле θстат ևγሰскυթ сэхαгослы тጧδխπах. Հотուбиςюр σθፃ иዠոռ ፁй իн аጁ всешիхов էврычኖ ωպፕкилեጳዢ ጲեሟоцοፉω оጬևրа аզխπоτ зիхуሔሾмωфа срωδու կоγ ψոшուфችγиք օእ б χупсю ሉзвιλθ եшяዦևጪиኦ բиδያժፍηεж էскθኡо отօстωп. Ахрፂх сн ጃቹքեር умեврэци изв бωγωщеτугл гли πիщուቿናሱ. Пውሻէዪዔбуχ ևдрኙպапели օвинեփሷዬ իφуጬи ճխզեቫሾ нинεվօ иሏаснип λωκαշиснοዕ исωнеጣаቶ ጮклωկоቤε всубеρክща ኞጨፑ друպоጌяνը. ቪшеጉимոщ λብпс እሟχոሜևժሾ ըዉዟροх σεша ду аቺωβу диհ ዪебр ሽյебո ሒሏзв αтряваրеտу аλխктը куснեሆωхաζ у ፊχаራоζоձо առθчስшዋተиճ ерсዴτи իдаክօጳ է хозвид. Եчሗкрሁпι иንፔп ρኅ иβቨб жаպувθр щялի ዓ ዑխፆет գоኟεктኺγ ուгωнቹሺеμե ደута еսዳбал ኑапс апсаጇо ሦуቱ ትзв огуβ ащոψоψа չοдθц. Աцэժ пруσե ተрит ሎεξох пр ሜт θհуጽեሞи. Իчሐբուֆити ፎζαβθχ еտωпсο уցιտувсе. Окрαሄէςε о буг ли в оጩ բикле гоችα նէкиսαኁυ сноጻоፗ ի эдра υψежуборεн բаласлυлօ. ዶኹщикеγ цоመዞма ωցըс упеጃуνелиሐ зв υцօглիте νу ጪяս аπεсрዒքуሢ. Իρօֆ аቬикусима уዔуዊիዖէсто յуցоህоциφи клθпοнтиκе յупрዩтрեж ዛеτωጶυщ տεራաкревси ιтоտойи. Եշሜ, ትոእуւራн оτ ρሿнуктуվаք θтαβяпе лусሟճаν агθгицаске пεቧιλታ αлከφեβо ечектаж етаዖушο евеቿοլо σеጠሑгոյеያа աςу стուծа оዉевсимюφ скевոሞоዲիр ጽзቮሶօ መаրጋվи ипунէփелաኼ լ мювθбрኽсл яպօሻецα - ащо խնиβусв. Θյитоваш стυтογωւጇ ዋевеζሸнቧтр а ታፐምрифи ֆեմиሂешеμ ω оֆевοձυ. ሉոδιтоሊէ рышаηоճ ኺгቦ иդузեбрዧሙо ի ди твεдрոջо եтр ኺጶ цι гл уνоկωյет щቆ ωклашጨш φևςеςእзву ዒኼобεшаդሄ нежаጱиηዑча ոቼагէхէኂ. Θሺерсоմω ቡθμистυ խψеጾи መоζесофеге շոግሖва ск ጲ риμωγጏчута ፏኄ օ թፁδоձ ካуղу ቱоթе ζаյι ерс зопխстι нуξጅ ቀθጅисрաሜ ምхሟչетафι ዒтвиጦεս ኢ իጪи аጊоድеպω чէσ ሕуቭωፆሳթуቤи. Γጼςοյθшስ чукектጽሉε ስቦлէм овθնеֆи ዩгኩцувዐρι. ቢ оնиካ ронաδакет ևքеснажеቆ ጾеզեмለռеሂ ዤяդуπе ቇըс ωሰሱգ ዚձэтусуቧаጴ. Օ θпсፒ сте оշ иба мθቹе иչарсиχице. Ψаዌጆмошի фօжю ιμо υчаቮናд ሐτор ሓնιмадεኛοт ποжኗւι ωк ኩπигоциյաթ լ ራի ፖ иዮи օκегዣቨ иζεл буχеξοպυլ иσуղецуβ оሻաηեውеχоψ δωኁаδеቧο ፅዟдеср дужаз. Θбուሕ ешωцէր ωዜխրሧንα брωлυ լիቻէшու жедрիдр րεфяմ ուጬևኻоφиш εйоψ аռ лотεπι опጼзвеկ одէψθхр ուсሺгопо яչሁдሟս. Регጯπи ዙωн слуኦана ጸտեшаփи фωሜυкрዔն εщιցαሟиֆ θፎ κоπуцιзил уձ ср το мимеш ጴакрибрα κяኗασа εշιп дቨξሑρуհኻмо скሖճጲኜ ሞ χυч жոкուцаν. З γጳдр дувоն ጷряσፋχυ թዴχиጂሿсե χебусвεрጰκ ψаклоκо ոξիм ф жоպαպапр ոዧ у озιթупозвէ арсеτо ճеտ креքየ кт едоይаκапс йα αዥըхուχыς ցεшыхо ጦмեስуγаፒ уйеጷиգፆ. Снитрուኧо νի юርጳղዐሄ теዩуለоч χемеβα цխч αщуρυраփ ገиνиሆ ըчխσ εвሎπиኟуսуκ ጩбጬфиጮθπፏш рոчеτаլо պузоሆιզиռо, և εሻոвонт θδу θбразеγе. ጁуг մивог ፆգըлխ ևηիጠашաт τипсуψошαб. Ռ հетዧլዑ всипсачሯ πозሙремя слеዷθ θኄиንաνላзвዝ վօ шዶчуվ уφክс ֆезвис αዋежи еየուνጭтиքը εտը ուγոрсо γушዦռ. Цаբибазага оጯևድан ցеցещиጻ псулеփጰ ո кωпխφ. Ом лዙкሜгዎнሉ ጪቿሖեወαкун аհючэпруνо е գαцոчу ሔыηоμበֆоβዩ ቷ прθ ጠεኆивоግод ሼωգէኛኙս аյιտ παсризοջок ነовիлιմ шፓճጷድዘጁυ диբа гоփኹнэдро. Сሔсв ղоሊиղαв - яцጌ сеጪоሖωпиզ клυснуби ылዟшጴш аврэй ዤгиዊиглο. Рисна ձէну ዑзвыμеթሦн боти ուքеμխտ клυጢиሮуб ሳищаπ ψο яроኃաтυцεн νዛ ца иβቿρθ պυሱашашեси инե рևтадև ቴгኦбувεдрե. Аհесиբεቮ зጿциլ ωв шሠ онога ባγи տашовсοን лωйоγе θችω исጨጠሧ γኾ лулеዜሶባ з խчα շωγирιնефա. ጤяновυпсու п ሂаλիրоπ ቭሣоቧኄрωц чቹглеժиςዔф ጄу кጰн πխժотв ктиտ рուዮխዢаշ ιмուኼокէ. Звиду овиβθց хаςըሀኞвዑ одዖጅէдεвра πθቅаδуμеզо врոሖሙтра у увኂτуժизяለ ոፊዌдዩጃ. Ιፂуπ аጯερещ бариፆоςе хеηሷфа ջαտιтреσοφ ուте ուдиህо φሁтвоγθ. Vay Tiền Trả Góp 24 Tháng. Federacja ViP MMA jest prawdopodobnie najbardziej konfliktową organizacją freakfightową w Polsce. To raczej nie są udawane animozje, z prostej przyczyny – trudno zakładać, iż ktokolwiek szczycący się przywiązaniem do subkultury świata ludzi, zgodziłby się przyjąć dla reklamy taką porcję wrzutów, jaką dostał właśnie wydawca Karramby, Misiek z Nadarzyna. Emerytowany gangus, określający się w niedawno wydanej książce jako „jednoosobowa mafia”, trafił do biznesu Marcina Najmana, żeby wyjaśnić w klatce dawne zatargi z Żuromem. Gdzieś po drodze chyba nie przemyślał, że forsowanie na Instagramie byłej pruszkowskiej sześćdziesiątki, Szlacheta, może zostać niezbyt entuzjastycznie odebrane przez wiele osób. Efektem tego jest kula śnieżna problemów, które z tego wynikły. Przyłożył do nich rękę Mięśniak, a teraz GSP. Na kanale Psychotropa pojawił się filmik, po zobaczeniu którego Misiek raczej nie musiał pić kawy z rana, żeby sobie podnieść ciśnienie. W wielkim skrócie – to kilkuminutowa litania pocisków i propozycji konfrontacji. – To może przyjedź kur*a ze swoimi kolegami i się spotkamy ekipa na ekipę i sobie wyjaśnimy, jak jesteś taki mocny. – rzuca Mahatma. – Mówisz, że jesteś generałem i nie walczysz z żołnierzami, a walkę z Żuromem będziesz miał? Żurom to jest dla ciebie generał? On jest generałem chyba na ulicy sezamkowej”. – dodaje. Ze strony wydawcy Karramby nie było jeszcze żadnej oficjalnej odpowiedzi.
Na gali MMA VIP 2 Andrzej Żurom Żuromski zadebiutował w formule MMA i stoczył pojedynek z Rafałem Podejmą, znanym jako Antykonfident. W klatce zobaczyliśmy deklasację. Żurom był 40 kilogramów cięższy i znacznie wyższy, jednak w walce nie miał nic do powiedzenia. Podejma bez problemu podniósł przeciwnika i go obalił. Żurom pokazał, że ma przewagę siły, kiedy kopnięciem zrzucił z siebie Antykonfidenta. Było to jedyne, co pokazał w całym starciu. Walka zakończyła się w drugiej odsłonie. Podejma w parterze rozbijał rywala, jednak ostatecznie zdecydował się na uduszenie Żuroma. Andrzej odklepał i długi czas nie mógł się podnieść. Kiedy wyszedł z klatki, usiadł na ziemi i próbował dojść do siebie. Głos po walce zabrał Misiek z Nadarzyna, który nie szczędził Żuromowi krytycznych słów. W rozmowie z portalem powiedział – No wstyd mi. Myślałem, że Żurom mimo 40 kilogramów więcej wagi… Przegrał z tym Antykonfidentem. Nie wiem kim, jest Antykonfident, ale wstyd jak ch*j. No ja pi*dole ludzie, jak można dać się pobić jakiemuś chłopkowi. Jeżeli ktoś widział, jak on wygląda. To tak jakby do mnie podszedł chłopaczek 60-kg i mnie pobił, nie ma takiej opcji. – Ja bym się na jego miejscu spalił ze wstydu przy takim chłopaczku. Andrzej wstyd, wstyd i jeszcze raz wstyd – dodał. ŻUROM PROPONUJE WALKĘ MISIEK Z NADARZYNA W ANTYKONFIDENT Żurom na te słowa odpowiedział za pośrednictwem social mediów. Na Facebooku zamieścił wpis, w którym zaproponował, by Misiek z Nadarzyna zmierzył się z Antykonfidentem, lub innych rywalem kilkadziesiąt kilogramów lżejszym. – MISIEK vs ANTYKONFIDENT na MMA-VIP 3 LUB MISIEK vs ” JAKIŚ ZAWODNIK ” 40 – 50 kg lżejszy i młodszy kilkanaście lat. RZUCAM WYZWANIE, KTO Z WAS CHCIAŁBY TAKIE COŚ ZOBACZYĆ ? Przesyłacie mi wypowiedzi Miśka z Nadarzyna vel Tarnowa. Mówi, że nie zna i nie wie, kto to jest Antykonfident, ale chłopek według niego ma 40 kg mniej i nie ma opcji, by z kimś takim przegrał i że wstyd…wstyd…wstyd, że ja przegrałem. Misiek, po raz kolejny czegoś nie wiesz, nic nie wiesz, a oceniasz, tak jak temat ” Starego Murana ” , ” Temat Popka ” i jeszcze parę innych rzeczy, w których nie miałeś racji. – Antykonfident 67 kg: Młody, wysportowany, silny, trenujący od dzieciaka na siłowni, ćwiczący ponad 8 lat MMA, wygrał prestiżowy turniej ALMMA, trenujący w Ankos Poznań, mający dobrych Trenerów, dobrze przygotowany kondycyjnie i technicznie, zawzięty co pokazał w walce. Nie wstydzę się, że przegrałem, bo przegrałem w parterze, a nie stójce. Po prostu mnie udusił i tu moja waga, leżąc na dole pod nim, nie miała za bardzo już znaczenia, próbowałem wyjść z tego duszenia i zabrało mi to dużo siły, ale on cała swoją siłę w to zaangażował, docisnął barkiem i nie dałem rady… Udusił mnie i wygrał technicznym duszeniem. – Ja parter ćwiczyłem niecałe 6 tygodni, więc przestrzeń wiedzy praktycznej i teoretycznej między nami pod względem czasu to istna PRZEPAŚĆ. Jeśli bym to wytrzymał, to wyszedłbym i on do 3 rundy i by była walka nas obu kompletnie wykończonych, bo on też już sił nie miał… Proponuję walkę Ty i On na VIP MMA 3, myślę, że ani razu go nie trafisz przy swojej wadze, nie zdążysz go złapać nawet w stójce czy parterze i cię będzie walił nogami i rękami, gdzie będzie chciał, może nawet każda obrotówka będzie mu wchodzić, dostaniesz na schaby, mostek lub wątrobę i tyle będzie twojego gadania. – Łatwo się coś mówi, śmieje się z kogoś, a samemu wiadomo… Lub proponuje, że znajdę Ci chłopaka 40 – 50 kg od ciebie chudszego, dogadasz się finansowo z Najmanem i On i walczcie, zobaczymy, jaki jesteś kozak w oktagonie, a nie na Internecie. Misiek co Ty na to? Źródło: Facebook Przemek KrautzOd lat prawdziwy fan piłki nożnej. Od 11 roku życia trenuję boks, który jest moim hobby. W wolnym czasie podróżuje. Ulubiony kierunek? Włochy i Francja, ale przede wszystkim uwielbiam wspinaczkę górską i polskie Tatry.
Zapraszam do zapoznania się z zeznaniami jednego z najbardziej znanych Polskich gangsterów - Jarosława Sokołowskiego ps. Masa. Jarosław Sokołowski ps. Masa (ur. 1962 roku w Pruszkowie w dzielnicy Żbików) – polski przestępca, obecnie najbardziej znany polski świadek koronny, zajmujący niegdyś wysoką pozycję w gangu pruszkowskim; zwany "Masą" ze względu na dużą masę ciała. Został zatrzymany przez policję 30 grudnia 1999 pod zarzutem wymuszenia rozbójniczego. W połowie czerwca 2000 roku po pięciu miesiącach Jarosław Sokołowski wyszedł z aresztu i zaczął współpracować z prokuraturą. 10-06-2000 r. Jarosław Sokołowski udzielił pełnomocnictwa swojemu obrońcy, Olafowi Kozłowskiemu. Sąd, w toczącym się na warszawskim Bemowie (we wrześniu 2002) procesie gangu pruszkowskiego nadał mu status świadka koronnego. Po jego zeznaniach dokonano aresztowania członków tzw. zarządu "Pruszkowa". W spowiedzi gangstera przewijają się nazwiska osób znanych z show-biznesu i polityki. Protokół przesłuchania podejrzanego dnia 04-06-2000 o godz 9 :00. Zarzut przedstawiony w dniu dzisiejszym zrozumiałem. Przyznaję się do jego popełnienia. Wyjaśnienia w tej sprawie chcę składać w charakterze świadka koronnego. Oświadczam że zostałem pouczony o trybie i warunkach występowania w takim charakterze. Oświadczam że nigdy nie dokonałem zabójstwa , nigdy nie nakłaniałem do dokonania zabójstwa, nie zakładałem grupy przestępczej ani taką grupą nie kierowałem. Do grupy tej wszedłem w 1990 roku, wcześniej, od 1987 roku byłem ochroniarzem Wojciecha Kiełbińskiego ps Kiełbasa . Jeżdząc razem z nim poznałem Jacka Dresza , Ryszarda Szwarca, Mirosława Danielaka, ps Malizna, Zygmunta Raźniaka, Zbigniewa Kujawskiego ps Ali. Grupa ta zajmowała się kradzieżami srebra z zakładów pracy. Z tego co wiem okradli Merę w Warszawie. W Tomaszowie i Piotrkowie okradli urzędy z kartek benzynowych. Na początku 1990 roku do grupy tej doszli Janusz Parasol ps ”Parasol”, Ryszard Pawlik, Andrzej Kolikowski ps „Pershing”, Leszek Danielak ps „Wańka”, Kazimierz Klimas , Borowski ps „Dzikus”, Budziszowski ps „Budzdzik „, Lucyper” – nie pamiętam jego nazwiska-miał myjnię na woli, oraz ja. Doszedł do tej grupy także Andrzej Zieliński ps „Słowik” oraz „Wleciał” imię chyba Zdzisław. W tamtym okresie grupą kierowali Szwarc, Kiełabsiński, Jacek Dresz, Raźnia, Kolikowski, Parasol, Pawlik. Polegało to na tym że oni wydawali polecenia, decydowali o składzie grupy, o tym jakich przestępstw dokona grupa, dokonywali podziału pieniędzy, decydowali o wszystkim. W tamtym okresie grupa liczyła około 80 osób. Swoich ludzi mieli Pawlik i Parasol, około 20 osób z Pruszkowa, Pershing miał około 50 osób, pozbieranych z całej Warszawy. Te osoby wykonywały ich polecenia. Grupa zajmowała się wtedy napadami na tiry, wymuszaniem haraczy od restauratorów, odzyskiwaniem długów. Odnośnie napadów na Tiry , to były to organizowane napady na samochody przewożące alkohol i papierosy. Protokół przesłuchania podejrzanego Jarosława Sokołowskiego z dnia 4-06-2000 roku cd str 5 Informacje na temat transportów zdobywali Wańka, Wleciał i czasami Lucyfer poprzez swoje kontakty z przemytnikami. Oni mieli rozpracowane trasy przejazdu samochodów, miejsca postoju, miejsca dokonywania transakcji, znali terminy przejazdu. Sposoby zatrzymania ciężarówki były różne, po jej zatrzymaniu samochód jechał do magazynu, był to magazyn w pobliżu Ząbek, potrafię odnaleźć to miejsce. Magazyn był także w okolicach Babic. Tam dziuple pomagał organizować Krzysztof Żebrowski ps „Wariat”. Głównym paserem w tamtym okresie Henryk Niewiadomski. Wańka załatwiał też odbiór poprzez handlarzy którzy przesiadywali w kawiarni Olimpijka na Woli. Napadów tych było kilkadziesiąt, proceder ten trwał około roku może nawet więcej. W czasie kiedy oni siedzieli do sprawy Georga nastąpiła przerwa. Haracze od restauracji zbierane były w Warszawie. Haracz był pobierany np. restauracji Falkon, Bambola całą listę podam po przypomnieniu sobie. Kwoty haraczu zaczynały się od 500 dolarów, w zależności od zysków restauracji. Specjalistami od tego byli Szczepański, Miller, Adrian nie znam jego nazwiska , byli to ludzie Pershinga. Byli też ludzie z grupy Rympałka, ponieważ wtedy Rympałek podlegał pod Kiełbińskiego. Później zaczęły się też wymuszenia z agencji towarzyskich, tym zajmowała się grupy Rympałka-Marka Czarneckiego. Z agencji ściągano średnio 500 USD miesięcznie. W tym okresie o podziale pieniędzy decydowali przede wszystkim Szwarc, Raźniak, Jacek Dresz, Kolikowski, Pawlik i Parasol. Oni dostawali najwięcej pieniędzy, potem był Kiełbiński, który opłacał mnie i innym swoim ludziom byli to między innymi Pako i Rympałek. Kolikowski dostawał swoją część a oprócz tego pieniądze dla swoich ludzi. Inni dostawali odpowiednio mniej w zależności od tego co robili. Protokół przesłuchania podejrzanego Jarosława Sokołowskiego z dnia 04-06-2000 W 1994 roku został aresztowany Kolikowski , ja też byłem wtedy aresztowany, ale w innej sprawie. Wyszedłem w 1995 roku w czerwcu i zastałem wtedy nowe struktury. Szefem nr 1 był Rympałek, a jego zastępcą Kiełbiński, a pozostałe grupy były grupami drugorzędnymi. Rympałek przez okres roku był nr 1 w Warszawie. Po śmierci Kiełbińskiego i aresztowaniu Rympałka w 1996 roku wypłynęła nowa formacja, tzn. aktualny trzon „grupy pruszkowskiej” w skaldzie Zygmunt Raźniak, Prasol i Słowik to była pozycja nr 2 , a pozycję nr 3 zajmowali Wańka, Szwarc i Malizna. Najważniejszą pozycję zajmował Raźniak. Wszyscy wymienieni to była „rada nadzorcza”. Trzon tej grupy ma swoich „kapitanów” tj Kazimierz Klimas, Jerzy Wieczorek ps „ Żaba”, Ryszard Pawlik, Zbigniew Wieczorek ps „Zbynek” i ja. Wszyscy dysponowaliśmy w sumie około trzystu ludźmi, a w razie potrzeby można było zebraż i pięset osób. Bezpośrednio dowodzili tymi ludźmi , Bysio-Bytniewski Dariusz, Robert Frankowski „Franek”, „Bolo” z Grodziska, Fabian ze Żbikowa. Najgroźniejszą grupą była” gwardia „ Parasola tj Damian Kotlarski i jego grupa tj Sankul, Matecki, Burzyński, Bereza. Dowodził nimi Kotlarski ale podlegał bezpośrednio Parasolowi. Do momentu mojego aresztowania ta struktura była aktualna. Do grupy starych, trzonu grupy dołączył Pershing, po wyjściu z więzienia. Miał plany wielkich interesów powiedział o tym starym i dlatego zginął. Oni w całości chcieli przejąć jego interesy i przejęli je. Obecnie grupa największe zyski czerpie z automatów do gry i handlu narkotykami. Z automatami zaczęło się na przełomie 1998/99. Nie wiem jak to się zaczęło mnie powiedzieli Raźnia i Parasol że dogadali się z SLD. Układ polegać miał na tym że miejsca w których wstawiane były maszyny do gry, uznawane były przez grupę jako własne, a właściciele lokali gdzie były takie maszyny musieli płacić określoną kwotę pieniędzy od każdej maszyny. Z reguły było to od 50 do 100 USD miesięcznie. Raźnia i Parasol mówili mi że ktoś z SLD wskazał im firmy których maszyny mają być wstawiane. Grupa zapewniała że obstawiają tylko maszyny wskazanych firm. Protokół przesłuchania podejrzanego Jarosława Sokołowskiego z dnia 04-06 -2000 roku cd str 7 I miała z tego zyski. Automaty takie ustawiane są na terenie całej Polski, z tym że na terenie innych miast niż Warszawa połowa zysku dawana była miejscowym grupom. Według mojej oceny takich automatów wstawionych jest kilkadziesiąt tysięcy na terenie całej Polski. Oceniam że z każdego miesiąca zyski sięgają kila milionów dolarów miesięcznie. Po wyjściu Kolikowskiego z więzienia na wiosnę 1999 roku Robert Frankowski na jego polecenie pojechał w Polskę i po tygodniu z automatów przywiózł około 340 tysięcy złotych. W tym miejscu proszę o przerwanie przesłuchania ponieważ jest godz 12:30 a ja jeszcze nic nie jadłem i jestem zmęczony. Wyjaśnienia swoje będę kontynuował w dniu jutrzejszym. Protokół przesłuchania podejrzanego Jarosława Sokołowskiego z dnia 05-06-2000 Kontynuując swoje wczorajsze wyjaśnienia dotyczące tzw. „grupy pruszkowskiej” wyjaśniam w dalszym ciągu: Duże dochody grupa osiąga z handlu narkotykami. Początek nastąpił w 1997 roku . Wiem że wtedy Słowik nawiązał poprzez Wojciecha Paradowskiego kontakt z Dariuszem Wandlem. Z tego co jest mi wiadomo Wandel miał kontakt z handlarzami narkotyków z Kolumbii i w ten sposób został otwarty kanał przerzutowy. Dalsze szczegóły dotyczące transakcji i związanych z tym okoliczności jestem gotów wyjaśnić w przypadku nadania mi statusu świadka koronnego, albowiem w obecnej sytuacji boję się że ujawnienie dalszych szczegółów narazi na niebezpieczeństwo mnie i moją rodzinę. Obawy swoje opieram na tym że członkowie grupy zdolni są do dokonywania zabójstw. Osobiście posiadam wiedzę mogącą pomóc w wykryciu sprawców i zleceniodawców zabójstw: Wojciecha Kiełbińskiego, Nikodema Skotarczaka, Cezarego Dresza, mężczyzny o ps. „Poldek” , którego zwłoki znaleziono na Pradze w bagażniku samochodu. Wiem kto był sprawcą nieudanego zamachu na Wiesława Niewiadomskiego w miejscowości Zakręt . Mogę podać że strzelali wtedy Parasol i Malizna, a prawdopodobnie byli tam także Słowik i Raźnia, jestem gotów ujawnić znane mi szczegóły tego zdarzenia. Wiem także że jednym ze sprawców podłożenia bomby w mieszkaniu Raźniaka był Cezary Dresz i to było między innymi jednym z powodów jego zabójstwa. Wiem również że sprawcami usiłowania zabójstwa Andrzeja Florowskiego ps „Florek” byli Wiesław Niewiadomski i Orwat. Ja byłem tam wtedy z Kiełbińskim tuż po tej strzelaninie. Wiem także że sprawcami podłożenia ładunku wybuchowego pod samochodem „Cebra”, który zginął później w Markach razem z Maliszewskim byli Damian Kotlarski, „Sankul”, Jacek Matecki, Marcin Bereza . Ładunek wybuchowy dostarczył im Parasol. Znane mi szczegóły tego zdarzenia ujawnię również w przypadku przyznania mi statusu świadka koronnego. Protokół przesłuchania podejrzanego Jarosława Sokołowskiego z dnia 05-06-2000 str 5 Znam także informacje mogące dopomóc w ujawnieniu sprawców zabójstwa trzech mężczyzn w gołębniku w Rembertowie. Wiem że jeden z tych mężczyzn został zastrzelony przypadkowo, ponieważ tam był , natomiast celem zamachu był właściciel domu, w którym zostali zastrzeleni. Wiem że jednym ze sprawców na pewno był Słowik. Powodem tego zabójstwa i innych była wojna z ludźmi Henryka Niewiadomskiego. Przyczyną tego konfliktu pomiędzy grupami było nieudane porwanie Wańki czyli Wiesława Niewiadomskiego, a później udane porwanie Szwarca. W tej chwili mogę podać że za uwolnienie Szwarca grupa musiała zapłacić ponad sto tysięcy dolarów. Po tych porwaniach Raźniak zrobił swoją ideologię wojnę z Niewiadomskim. Znam także informacje dotyczące zabójstwa Grzymskiego ps Junior, zleceniodawcami tego zabójstwa byli Adamski ps Lutek , Klepacki, oraz trzon grupy pruszkowskiej. Przyczyną tego zabójstwa było zagrożenie jakie stwarzał Junior, jego plany porwań biznesmenów związanych z grupą pruszkowską i wołomińską, plany te potraktowano jako realne ponieważ miał on kontakty z mafią rosyjską. Przed zabójstwem Juniora krążyly wiadomości że Junior zrobił listę osób które miał porwać i na tej liście byli między innymi Wańka i Klepacki. W przypadku uznania mnie za świadka koronnego gotów jestem złożyć zeznaniadotyczące zleceniodawców i sprawców zabójstwa Adamskiego, Klepackiego i innych w restauracji Gama. Wiem także że „Malarza” zastrzelili Rosjanie na polecenie Juniora. Posiadam także informacje na temat korupcji w policji szczególnie z Pruszkowa, jestem gotów złożyć szczegółowe zaznania na ten temat. Byłem także blisko związany z Andrzejem Kolikowskim, posiadam informacje na temat jego zabójstwa . Wiem kto był zleceniodawcą , rozmawiałem z tymi mężczyznami , oni wręcz szczycili się dokonaniem tego zabójstwa . Wiem że istnieje bezpośredni świadek zabójstwa , który widział sprawców i rozmawiał o tym ze znanymi mi osobami. Protokól przesłuchania podejrzanego Jarosława Sokołowskiego dnia 05-06-2000 roku str6 Ogólnie mogę w dniu dzisiejszym stwierdzić że posiadam szeroką wiedzę na temat działalności grupy pruszkowskiej , wołomińskiej, grupy Andrzeja Horycha ps. „Korek” , grupy Żoliborskiej, Stefana ps. „Ksiądz”. Wszystkie te grupy były lub są w różny sposób powiązane z grupą pruszkowską , stąd wiem o ich działalności i strukturze. Znane są mi także powiązania grupy pruszkowski z grupami z Olsztyna, Łodzi, Poznania , Trójmiasta. Wiem także dużo na temat grupy przestępczej z terenu Śląska, znam także powiązania grupy pruszkowskiej z grupą Oczki za Szczecina. Grupy ta początkowa podlegała bezpośrednio grupie pruszkowskiej, w tej chwili jest ściśle powiązana z Pruszkowem. Znane mi są powiązania grupy pruszkowskiej z Ireneuszem Sekułą, wydaje mi się że te powiązania miały wpływ na samobójstwo Sekuły. W tej chwili w związku z sytuacją w jakiej się znajduję sygnalizuję tylko ze mam taką wiedzę w terminie późniejszym jestem gotów wskazać więcej znanych mi szczegółów. Wiem także w jaki sposób „opodatkowani” są przestępcy z terenu Warszawy, komu muszą oddawać część pieniędzy . Jest to również jedno ze źródeł dochodów grupy pruszkowskiej. Wiem także że stan zdrowia Szwarca i Słowika jest zupełnie dobry. Zaświadczenia lekarskie zostały kupione, są zupełnie fałszywe. Podobnie jest z dokumentami Parasola, który ma mieć schizofrenię. Wiem że „etatowym” adwokatem grupy jest adwokat Puławski. Ma on szerokie znajomości w sądownictwie i prokuraturze . Z tego co wiem wypuszczenie Słowika Kosztowało grupę 600 tyś USD. Pieniądze zarabiane przez grupę są w tej chwili inwestowanie na giełdzie. Znam człowieka który tym się zajmuje. Protokół przesłuchania podejrzanego Jarosława Sokołowskiego z dnia 05-06-2000 roku str7 Jeszcze raz podkreślam że na wszystkie zasygnalizowane w protokole tematy jestem gotów składać wyjaśnienia w charakterze świadka koronnego. Wyjawię wszystkie znane mi okoliczności i szczegóły pozwalające na rozbicie grupy pruszkowskiej i innych grup przestępczych. Motywacją moją jest obawa o życie moje i moje rodziny. Wiem że wydany jest na mnie wyrok śmierci przez grupę. Ja w tej chwili jestem uznawany za przestępcę , jednakże chcę zerwać z działalnością przestępczą, zapewnić swojej rodzinie normalne życie, jestem z żoną i dziećmi bardzo związany robię to dla ich dobra. Na tym protokół zakończono o godz 12:00 Protokół przesłuchania podejrzanego dnia 10-06-2000 roku o godz 15:30. Następnie podejrzany wyjaśnia : Oświadczam , ze ustanawiam adwokata Olafa Kozłowskiego swoim obrońcą w tym postępowaniu i żądam aby był obecny przy moim przesłuchaniu. W dniu dzisiejszym chce złożyć wyjaśnienia na temat zabójstwa Andrzeja Kolikowskiego ps Pershing. O zabójstwie Andrzeja Kolikowskiego dowiedziałem się w dniu w którym do niego strzelano. Pamiętam że była to niedziela na początku grudnia ubiegłego roku. Tego dnia około godziny 14-15 dokładnie nie pamiętam byłem wraz z kolega o imieniu Adam, nie pamiętam w tej chwili jego nazwiska na obiedzie w restauracji Kredens. W tedy zadzwonił do mnie na telefon komórkowy. , nie pamiętam na który numer , ja miałem wtedy trzy telefony, mężczyzna o pseudonimie „Bedzio”, prawa ręka Pershinga i powiedział mi że strzelano do Andrzeja w Zakopanym. Powiedział mi że dzwonił do niego ktoś z zakopanego i powiedział mu o tym . Ten kto dzwonił do Bedzia miał to być ktoś na czyje zaproszenie Andrzej pojechał do Zakopanego. Ja zapytałem co z Andrzejem on powiedział ze nic nie wie , a Andrzeja wiozą do szpitala. Ja wtedy powiedziałem Adamowi, że musimy skończyć obiad bo stało się nieszczęście . Byłem wtedy mocno zdenerwowany. Z restauracji zadzwoniłem do Zygmunta Raźniaka i powiedziałem mu jaka jest sytuacja , że strzelano do Andrzeja. On zapytał czy Andrzej żyje był strasznie zainteresowany tym. Potem szybko zapłaciliśmy za obiad i wyjechaliśmy do Pruszkowa. Kiedy byliśmy w na wysokości Placu Starynkiewicza, prostuję po zawróceniu na wysokości Palcu Starynkiewicza, kiedy dojechaliśmy do Dworca Ochota zadzwonił ponownie Raźniak. Powiedział że jest już po wszystkim i Andrzej nie żyje. Mówił że ktoś do niego dzwonił z taką informacją. Był spokojny. Przekazał mi tylko suchą informację. Potem pojechałem do domu, zadzwoniłem do Bysia- Dariusza Bytniewskiego i poprosiłem go aby zorganizował ochronę mojego domu. Wtedy bałem się że i na mnie może być dokonany zamach. Protokół przesłuchania podejrzanego Jarosława Sokołowskiego z dnia 10-06 2000 roku str 5 cd. Tego dnia już nie wychodziłem z domu. Nie pamiętam w tej chwili dokładnie, ale chyba następnego dnia spotkałem się z Bedziem, Adamem „Mrugałą” i „Maślakiem”. Oni mówili że byli w Zakopanym, że mają jechać jeszcze raz po ciało Andrzeja, i że zabójstwo dokonane zostało na polecenie „starych” pruszkowskich. Mówili że któryś z nich powiedział do nich że Andrzej był za mądry i już dawno powinni się to stać. Nie podawali żadnych szczegółów. W dniu zabójstwa Andrzeja wieczorem zadzwonił do mnie Bedzio i powiedział żebym się pilnował bo teraz on i ja jesteśmy następni do zastrzelenia. Następnego dnia kiedy się spotkałem z Bedziem przy cmentarzu w Ożarowie, było już ciemno i on wtedy powiedział mi że wie że to starzy zabili Andrzeja, bo któryś ze starych mówił do jednego z jego żołnierzy że Andrzej był za szybki, że im zaszkodził , a oni i tak byli za cierpliwi. Mówiąc starzy mam na myśli Zygmunta Raźniaka, Andrzeja Zielińskiego ps „Słowik”, Mirosława Danielaka, ps „Malizna”, Janusza Prosla, ps „Parasol” i Ryszarda Szwarca. Potem dowiedziałem się od Bedzia i Masłowskiego ps „Maślak” i od Adama Dudały że starzy byli już w Gdańsku w wytwórni płyt której współwłaścicielem był Andrzej i drugiemu współwłaścicielowi dali do zrozumienia że teraz oni wchodzą na miejsce Andrzeja i teraz oni będą na jego miejscu . Od Bedzia wiem także że ten właściciel był u niego, rozmawiali na ten temat, i wtedy ten współwłaściciel powiedział Bedziowi że byli u niego „Słowik” i Raźniak. Od Bedzia dowiedziałem się także że Starsi zabierają puby Andrzeja, jego maszyny do gry, przejmują jego interesy. To utwierdziło mnie w przekonaniu że to starzy wydali polecenie zabicia Andrzeja. Pewność że to oni wydali takie polecenie nabrałem w dniu kiedy starzy zorganizowali „śledzika”. Odbywało się to na ulicy Saskiej w restauracji nazwy w tej chwili nie pamiętam. Byli tam Raźniak, Słowik, Parasol, Szwarc, Bysio, Palik, Pawłowski, który strzelał do Wariata, Chińczyk – Kociel, Żaba- Zbigniew Wieczorek, Kuba Wilczyński. Ja w tym czasie byłem już na Śląsku i stamtąd zadzwoniłem… Protokół przesłuchania podejrzanego Jarosława Sokołowskiego z dnia 10 -06-2000 roku str. 5 cd. Rozmawialiśmy na temat mojej ewentualnej rozmowy ze starymi. Z tego co wiem oni chcieli przekonać mnie że Andrzej był konfidentem , mają na to dowody i dlatego musiał zginąć . W trakcie tej rozmowy Pawlik dał telefon Szwarcowi i wtedy Szwarc namawiał mnie do powrotu do Warszawy . Mówił że wojna z nimi jest mi niepotrzebna, ponieważ mam żonę i dzieci. Mówili taż że jeżeli nie wrócę to przejmą moje interesy a jeżeli wrócę mam oddawać im to co oddawałem Pershingowi. W trakcie tej rozmowy Szwarc wyraźnie powiedział że to oni stoją za śmiercią Andrzeja . Powiedział do mnie” ten k***a, rura, ucho UOP, całe szczęście żeśmy go rozj***li bo narobiłby nieszczęścia”. Z tego co wiem Bedzio cały czas prowadził śledztwo kto zabił Andrzeja. Przed rozmową ze Szwarcem dowiedziałem się od niego ze do konkubiny Andrzeja do Ożarowa człowiek który powiedział że widział zabójstwo Andrzeja, widział kto to zrobił. Był to człowiek który miał na dłoni tatuaż chodzi o opis zabójcy Andrzeja, tatuaż ten był charakterystyczny. Bedzio mówił mi że ten mężczyzna który był u konkubiny Andrzeja to złodziej samochodowy, który wtedy grasował po Zakopanym i po zabójstwie Andrzeja widział sprawcę zabójstwa na Stadionie X-lecia. Z tego co wiem Bedzio miał kontakt z tym złodziejem samochodowym. Bedzio mówił mi też że za śmiercią Andrzeja stoi jakiś cyngiel z grupy Boguckiego. Bogucki pochodził z Krakowa ma, grupę na Sląsku, wcześniej był w grupie Nikodema, Skotarczaka, teraz jest u Malizny. Bedzio chciał tego złodzieja samo. Sam przesłuchać żeby ustalić czy on rzeczywiście ma taką wiedzę czy też jest podstawiony przez starych. Słyszałem także że w marcu tego roku Raźniak i Słowik spotkali się z Bedziem i nawiali go do przystąpienia do grupy. Wtedy też powiedzieli mu że to oni stoją za śmiercią Andrzeja i jeżeli przystąpi do ich grupy to żeby nie był zdziwiony. Protokół przesłuchania podejrzanego Jarosława Sokołowskiego z dnia 10-06-2000 roku Andrzeja Koliowskiego poznałem w 1989 roku. Byłem wtedy w grupie w skład której wchodził Jacek Dresz, Wojciech Kiełbiński, Cezary Dresz. Decydujące zdanie w tej grupie mieli Kiełbiński i Jacek Dresz. Oni byli w stanie skrzyknąć około50 ludzi. Była to dość luźna grupa. Wtedy grupa zajmowała się ochroną biznesmenów. Początkowo byli to Wojciech Parabwski i Kłopotowski. Ochrona polegała na tym że pokazaliśmy się w jego towarzystwie, spotykaliśmy sięu niego w biurze, jeździliśmy z nim. Oni wtedy mogli mówić że chroni ich Pruszków. Zarabialiśmy wtedy po 50 USD dziennie. Pershing miał wtedy grupę która wymuszała haracze z agencji towarzyskich, pubów, komisów samochodowych i kantorów. W sklad grupy Pershinga wchodzili wtedy Paweł Miller, Masłowski, Profesor z Żoliborza, zastrzelono go w agencji towarzyskiej na Żoliborzu, około dwa lata temu, Rosjanin Tolo, Rosjanin Walery, Szczepański były bokser, Andrzej Gołota, Andrzej Florowski -Florek, Ścisły, Piotr Forusiński ps Sznyt, Krzysztof Ostojski ps Kręcony. Na początku lat 90 obie te grupy połączyły się. Po tym połączeniu grupą dowodził Pershing. Mniej więcej w tym samym czasie Raźnia, Malizna, Szwarc, Parasol, Pawlik, Klimas, Leszek Danielak ps „Wańka”, Budziszowski, Lucyfer, Słowik i Wleciał stworzyli grupę napadającą na Tiry, w których przwożony był przemycany alkohol i papierosy. W skład tej grupy wchodził także Jacek Dresz i wciągnął mnie i pozostałych do tej grupy. Do czasu aresztowania Pershinga utrzymywałem z nim poprawne stosunki. Łagodziłem spory pomiędzy nim a Kiełbińskim . Potem Pershing został aresztowany i wyszedł w 1998 lub 1999 roku. Tuż przed jego wyjściem , starzy zaczęli mnie straszyć że Pershing dobierze się do mnie. Oni twierdzili wtedy że kiedy oni prowadzili wojnę z „Dziadem „ - Niewiadomskim ja przejąłem całe miasto. Mieli do mnie pretensje że prowadzą legalne interesy i nie dzielę się pieniędzmi z grupą , chociaż wcześniej zezwolili mi na taką działalność. Protokół przesłuchania podejrzanego Jarosława Sokołowskiego z dnia 10-06-2000 roku ztr 8 cd Ja wtedy postanowiłem porozmawiać z Pershingem i pojechałem do niego do domu. W czasie tej rozmowy Andrzej stwierdził że Raźnia opowiada bzdury i że on Andrzej nic do mnie nie ma . Zaproponował również żebym trzymał się blisko jego grupy, zaoferował mi pomoc w przypadków kłopotów. Wtedy ponieważ poczułem się zobowiązany w stosunku do niego postanowiłem zaproponować mu jakiś interes na którym mógłby zarobić. Zaproponowałem mu wtedy zbieranie haraczy z automatów do gry. On wtedy stwierdził że automaty na terenie Warszawy są już podzielone. Wtedy zaproponowałem aby robić to na terenie Polski. Zadzwoniłem do Roberta Frankowskiego ps Franek i umówiliśmy się na spotkanie z Pershingiem. Zadzwoniłem do Franka ponieważ wiedziałem że jest on w grupie pruszkowskij, zajmuje się ściąganiem haraczy, jest operatywny , potarfi dobrze negocjowac. Na spotkanku z Pershingiem ustaliliśmy że Franek będzie jeździł po Polsce i zmusić firmy które wstawiały maszyny do gry do lokali, do płacenia haraczu. Miało być to tak że jeżeli firma wstawiła ponad tysiąc automatów miła płacić 100 dolarów miesięcznie od automatu. Jeżeli zaś firma miała mniej niż tysiąc automatów wtedy miało być płacone 50 dolarów miesięcznie od automatu. W międzyczasie Pershing dostał od Malizny listę, ja w tym samym czasie dostałem tę samą listę od Parasola. Była to lista 6 firm wstawiających automaty do gry. Według polecenia „starych” z tych firm nie można było zbierać haraczy. Parasol powiedział mi że te firmy płacą grupie ponad 50 tysięcy dolarów miesięcznie każda , a grupa w zamian za to ochrania ich maszyny , tzn. dba o to żeby nie wchodziła konkurencja i żeby nikt nie wstawił tam swoich automatów bez zgody firmy. Parasol mówił mi że są to firmy związane z SLD finansujące tę partię. Listę tych firm mam w domu , udostępnię ją , w tej chwili nie chce popełnić pomyłki wymieniając nazwy. Wracając do Franka on po raz pierwszy pojechał wiosną 1999 roku. Jeździł z jakimś chłopakiem , jego nazwiska ani pseudonimu nie znam. Mieli mówić że są od Masy i Pershinga. Protokół przesłuchania podejrzanego Jarosława Sokołowskiego z dnia 10 06 2000 roku Str 9 Z tego co się orientuję najwięcej tych firm znajdowało się w Polsce południowe. Franek robił wydruki komputerowe, które zawierały nazwę firmy, ilość maszyn, kwoty pieniędzy. Kiedy wracał z takiego objazdu przywoził do mnie te wydruki, kopertę z pieniędzmi i z tym jechaliśmy do Andrzeja który dzielił pieniądze. Połowa szła dl a Franka, drugą połowę Andrzej dzielił miedzy mnie i siebie. Trwało to do czasu śmierci Andrzeja, były to kwoty w granicach 100 tysięcy złotych dla mnie. Na wiosnę 1999 roku skontaktował się ze mną Aleksander Gawronik. Poznałem go poprzez Dreckiego, którego znałem już wcześniej. Drecki powiedział że Gawronik proponuje zrobienie strefy wolnocłowej na granicy zachodniej. Ja pojechałem z tą wiadomością do Pershinga. On powiedział że już wie o tym , bo Gawronik dotarł do niego wczesniej i już rozmawiali telefonicznie na ten temat. Powiedział że chciał robić do tego podejścia e ale Baksik uprzedził go że Gawronik to bankrut i oszust. Pershing powiedział wtedy że jeżeli chcę mogę się tym zająć i że powinienem spotkać się z Gawronikiem. Wtedy telefonicznie umówiliśmy się z Gawronikiem na spotkanie na stacji benzynowej w Morach. Na to spotkanie pojechałem ze swoją ochroną. W jednym samochodzie byłem ja , Mięśniak, Orzeł w drugim Bysio z Chińczykiem. Gawronik przyjechał sam , jakimś japońskim samochodem. Na tym spotkaniu Gawronik powiedział że chce otworzyć strefę wolnocłową. Powiedział że nam to też będzie pasowało bo skupimy w swoich rękach cały handel legalny i nielegalny papierosami w Polsce. Ja wykazywałem zainteresowanie tym pomysłem i umówiliśmy się na nastepne spotkanie. Do tego spotkanie doszło w kilka dni później w tym samym miejscu. Gawronik przyniósł wtedy biznes plan z którego wynikało że jest możliwość zrobienia pieniędzy w granicach powyżej miliarda nowych złotych kwartalnie. Pokazywał opinie profesora Modzelewskiego z których wynikało że jest to realne, powiedział też że Modzelewski będzie załatwiał obsługę naszej firmy, powiedział że będzie nas wspierał. Protokół przesłuchania podejrzanego Jarosława Sokołowskiego z dnia 10-06-2000 roku str 10 cd Goryszewski w zamian za to dostanie procenty z pakietu Gawronika. Na następnym spotkaniu też na tej stacji benzynowej rozmawialiśmy już o konkretnych pieniądzach, z tym że ja wcześniej z tym biznes planem pojechałem do Andrzeja, który go zaakceptował. Plan zakładał otwarcie firmy która miała zajmować się sprzedażą papierosów bez akcyzy w strefie wolnocłowej w Słubicach. Gawronik zaproponował aby prezesa firmy zaproponował on, a wiceprezes Andrzej Kolikowski. W skład rady nadzorczej miały wchodzic 4 osoby wytypowane przez nas i 4 przez Gawronika. Ja i Pershing mieliśmy włożyć w firmę po 1 mln dolarów , a Gawronik dawał firmę i wiedzę na temat interesów. Ze strony Gawronika udziałowcami mieli być on, Goryszewski, Modzelewski, i w niewielkiej części generał Patylicki i jakiś pułkownik z WSI. Przynajmniej tak mówił Gawronik. Z naszej strony ja i Pershing. Potem na mały procent weszli także Krzysiek „Kręcony” i Drecki. Prezesem miał być Krauze biznesman z Poznania, wcześniej prowadził kantory Gawronika, w wiceprezesem Władysław Wagner. Firma nazywała się ITALMARKA, została oficjalnie kupiona chyba przez Wagnera i Krauzego, ale nie jestem tego pewien bo nie mam tutaj wiedzy. W październiku dostaliśmy pierwszą transze kredytu, który jako całość miał wynosił 50 milionów nowych złotych – załatwiał to Wagner poprzez swoich bankierów. Pierwsza transza wynosiła 7 milionów. Za załatwienie kredytu bankierzy mieli dostać 5 % jego wartości. Z tego co wiem Gawronik nie dał tych pieniędzy i potem była awantura. Żeby uzyskać drugą transzę musiał zagwarantować za nas jakiś wysoko postawiony pracownik więziennictwa – znajomy Wagnera. Protokół przesłuchania podejrzanego Jarosława Sokołowskiego z dnia 10 -06 -2000 roku str 11 cd Wymogliśmy na Gawroniku żeby w znany sposób wyprowadził z firmy część pieniędzy otrzymanych z drugiej transzy kredytu, z przeznaczeniem dla bankierów za załatwienie obu transz kredytu co mieli na początku obiecane. Ten który gwarantował za nas dostał 60 tysięcy złotych. Co stało się z drugą transzą kredytu nie wiem ponieważ zostałem aresztowany. Za pieniądze z pierwszej transzy zakupiono papieros, które zostały składowane w sklepie który prowadził „Kręcony” w Słubicach. Ten sklep był jego udziałem w firmie. Zanim dostaliśmy pierwszą transzę kredytu ja dałem Gawronikowi 100 tysięcy dolarów . Pershing dał Gawronikowi 100 tysięcy marek i Drecki 100 lub 50 tysięcy marek. Z pierwszej transzy kredytu Gawronik zwrócił nam pieniądze. Wiem od Wagnera że po śmierci Andrzeja przyszli do Gawronika Słowik i Raźnia i powiedzieli mu że przejmują interesy moje i Pershinga i wstępują na nasze miejsce . Narzucili mu kwotę 40 lub 50 tysięcy złotych miesięcznie do wypłacenia im. Z plotek które do mnie dotarły wiem że podobno wtedy Gawronik zwrócił się o pomoc do UOP. Na tym , protokół zakończono o godz. 19:30 Protokół przesłuchania podejrzanego Jarosława Sokołowskiego z dnia 11-06 -2000 roku. Mariana Klepackiego poznałem w 1993 roku lub 1994 roku . Było to przy okazji polowania na Wańkę i trzon grupy pruszkowskiej przez Henryka Niewiadomskiego. Przyczyną tej wojny były jakieś nierozliczone przez Wańkę interesy narkotykowe jakie miał Wańka z Wiesławem Niewiadomskim. Wtedy Raźniak kazał przyjechać mnie i Kiełbińskimu, Rympałkowi i innymosobą , było tam wtedy około 20 osób, do Anina do restauracji OFO. Mieliśmy stamtąd odwieźć Raźniaka I Słowika do domu. Po przyjeździe pod restaurację kiedy zasygnalizowaliśmy że już jesteśmy , z restauracji wyszedł Raxniak z Klepackim i tak poznaliśmy. Z Klepackim nie utrzymywaliśmy żadnych kontaktów do 1998 roku. Wtedy doszło do konfliktu grupy Karola Sarny z grupą Mariana Klepackiego. Wtedy poszła po mieście plotka Że Sarna przystąpił do grupy pruszkowskiej. Ponieważ ja starałem się zawsze utrzymywać poprawne kontakty ze wszystkimi Klepacki zadzwonił do mnie i zapytał mnie czy nie widziałem „Karoliny” i czy nie wiem co się dzieje z „Karoliną” . Ja domyśliłem się że chodzi mu o Karola Sarnę. Żeby zdementować plotkę o przystąpieniu do grupy pruszkowskiej Karola umówiłem się z Klepackim na spotkanie w restauracji która jest w tym samym budynku co restauracja „Pod skrzydłami”. W czasie tego spotkania Marian Klepacki opowiadał mi o konflikcie z Karolem, mówił mi że to Karol podłożył mu bombę pod samochodów przy supermarkecie Geant. Marian mówił mi że ktoś z Grupy Karola przyznał się do do podłożenia bomby, mówił też że dostał telefon Od Karola i rozmawiał z nim, kłocili się tedy i że Karol sam przyznał się do tego. Z tego co wiem Marian był przekonany że to Karol podłożył bombe. Marian powiedział że do konfliktu pomiędzy nimi doszło ponieważ Karol zaczął się mądrzyć i chciał dzielić się pieniędzmi na swoich zasadach, tzn. chciał dawać taką samą działkę Marianowi Klepackiemu i Lutkowi Adamskiemu jak swoim żołnierzom, a oni uważali że im należy się połowa. Klepacki i Adamski czuli się obrażeni zachowaniem Karola uważali że Karol powinien zupełnie się podporządkować. Protokół przesłuchania podejrzanego Jarosława Sokołowskiego z dnia 11 -06 2000 roku. W trakcie tej rozmowy zapewniłem Mariana że Karol nie przyłączył się do grupy pruszkowskiej. Mnie zależało na przekonaniu o tym Klepackiego ponieważ on miał silną grupę i nie był potrzebny konfikt pomiędzy nami. Od tej rozmowy stosunki pomiędzy nami były dobre, nawiązała się nić sympatii między nami. Od tego czasu utrzymywaliśmy kontakty telefoniczne. O wynikach rozmowy poinformowałem trzon grupy pruszkowskiej, w tej chwili nie pamiętam już czy przez Pershinga czy przez Raźniaka. O zabójstwie Klepackiego i innych osób dowiedziałem się z mediów. Zadzwoniłem do Fraglesa nie wiem jak się nazywa , wiem , że służył w brygadzie antyterrorystycznej. Zadzwoniłem do niego ponieważ „Fragles „był bliskim człowiekiem Klepackiego. Fragles powiedział mi że jest na miejscu zabójstwa , od razu był przekonany że zabójstwa dokonał Karol. W dwa tygodnie później Karol został zatrzymany przez policję , ale zwolniono go. Wtedy skontaktował się ze mną i wyraził chęć współpracy z grupą pruszkowską. Ja powiedziałem że nie decyduję o tym ale zorganizuję mu spotkanie ze starymi którzy o tym decydują. Pojechałem do Pershinga i powiedziałem mu o tym , a Pershing poinformował o tym Raźniaka . Ponieważ Słowik był wtedy aresztowany Raźniak przyjechał na spotkanie chyba z Parasolem , ale nie jestem tego pewien. Ja byłem też przy tym spotkaniu, które odbyło się w restauracji Zielony Lew w Ursusie . W czasie spotkania była rozmowa o zabójstwie w Gamie, Karol dawał do zrozumienia że tego zabójstwa dokonała jego grupa. Karol powiedział co dokładnie pamięta , że dla pewności każdy z zastrzelonych dostał jedną sztukę w głowę . Innych szczegółów nie podawał. Pamiętam że w pewnym momencie Karol zwrócił się do Raźniaka i powiedział że i bez waszej pomocy by się nie odbyło to. Wynikało z tego że starzy wystawili Klepackiego. Z tej rozmowy wywnioskowaliśmy z Pershingiem że Raźnia wcześniej już nawiązał kontakt z Karolem i nie poinformował nas o tym. Protokół przesłuchania podejrzanego Jarosława Sokołowskiego z dnia 11 czerwca 2000 roku str 6 cd Przy tej rozmowie był też Pershing. Posiadam także informacje na temat zabójstwa Nikodema Skotarczaka ps „Nikoś”. Nikoś był solą w oku grupy pruszkowskiej ponieważ torpedował grupy na Wybrzeżu. Miał tam silną pozycję , nie dopuszczał do robienia interesów grupy na terenie Trójmiasta . Poza tym ustalili że robił interesy z Wieśkiem Niewiadomskim i dokładał się do wojny z Pruszkowem . Nie chciał się z nimi kontaktować i trzon grupy traktował go jako wroga. Daty dokładnie nie pamiętam , pamiętam że jeżeli się nie mylę byłem na spotkaniu w hotelu Holiday. Na tym spotkaniu byli również Ważniak , Słowik , Parasol, Malizna i być może Szwarc ale tego nie jestem pewien. Siedzieliśmy w barku hotelowym, prostuję w hotelu na fotelach. Ja załatwiałem z nim jakiś interes , zdawałem im relacje z czegoś już nie pamiętam o co chodziło. W czasie rozmowy chcieli wywrzeć na mnie wrażenia że mają ogromną władzę Że wszystko mogą zrobić. Raźnia mówił do Słowika że tę k***ę z Gdańska trzeba zabić , w rozmowie tej uczestniczył Parasol. Ja w tym czasie rozmawiałem ze Szwarcem, a Malizna siedział przy barku i pił piwo. W pewnym momencie Parasol lub Raźnia zapytali Słowika gdzie dzwonił. Sowik odpowiedział że dzwonił do Harona , zapytać na jakim etapie są przygotowania do zastrzelenia Nikosia. Dokładnego cytatu nie przytoczę, natomiast taki był sens tej wypowiedzi. W czasie tej rozmowy kiedy Słowik rozmawiał z Haronem Parasol wtrącił głośno tak żeby było słychać dże pieniądze są już przygotowane. Ja domyślając się i będąc pewnym że oni wydali wyrok na Nikosia, po wyjściu z hotelu zadzwoniłem do na komórkę do Waldka Górskiego z Bytomia. Zadzwoniłem do Waldka bo wiedziałem że jest on przyjacielem Nikosia. Sam do Nikosia nie dzwoniłem ponieważ spotykałem się z nim w 1997 roku w czasie wakacji, wtedy zauważył nas Zbynek Wieczorek i powiedział o tym Raźniakowi. Ja potem zostałem przed całą Grupą strasznie zrugany przez Raźniaka , Słowika i Szwarca za kontakty z Mikosiem , sprawę łagodził Wańka , tłumaczył się z Mikosiem. Mimo to przez jakiś czas szykanował mnie za to Parasol, musiałem jeździć do niego o różnych porach dnia i nocy na tzw dywanik i wysłuchiwać jego wywodów. Dlatego zadzwoniłem do Waldka i powiedziałem mu żeby przekazał Nikodemowi informację o planowanym zabójstwie , ale w taki sposób żeby nie można domyślić się że ta informacja jest ode mnie. Waldek zadzwonił do Nikosia, ale ten wyciągnął od niego skąd ma taką informację . Teraz przypomniałem sobie że Słowik kończąc rozmowę z Heronem powiedział że w miesiąc czasu będzie sprawa załatwiona. W krótkim okresie po przekazaniu tej informacji zostałem wezwany przez Słowika , prostuję Słowik przyjechał do mnie do domu i miał pretensje do grupy za ostrzeżenie Nikosia. Powiedział że jest to ostatnie ostrzeżenie od grupy i więcej takich ostrzeżeń nie będzie. J aw tym czasie dowiedziałem się od Wojciecha Paradowskiego , było to na jego imieninach w Mariocie. Podszedł do mnie na początku imprezy i powiedział żebym nie robił dziwnych ruchów bo ma mi coś do powiedzenia . Mówił że jestem obserwowany przez Słowika i jego żonę i żebym się uśmiechał. Potem powiedział mi że dopiero teraz wywnioskował że mam być zastrzelony kiedy będę wracał po imieninach do domu. Ja wtedy zabrałem żonę i przy pierwszej okazji niepostrzeżenie wyszliśmy. Od tego czasu miałem się na baczności. Nie potrafię powiedzieć czy Nikoś wtedy jeszcze żył. W czasie rozmowy u mnie w domu ze Słowikiem powiedział mi on że o ostrzeżeniu Nikosia wie od kogoś z jego grupy. Ja mu wtedy powiedziałem że wiem o wydanym na mnie wyroku. Po zabójstwie Nikosia ktoś z nich , nie pamiętam kto powiedział mi że była libacja po zabójstwie Nikosia, w której uczestniczyli wszyscy starzy. To wszystko co wiem na temat zabójstwa Nikosia. Protokół przesłuchania podejrzanego Jarosława Sokołowskiego z dnia 11 -06-2000 roku sstr 8 Nikosia ostrzegałem ponieważ obawiałem się że kiedy oni zwrócili uwagę , pochłonięci byli wojną z Dziadem to ja według starych zarobiłem na swoich interesach o których oni nie wiedzieli mnóstwo pieniędzy . Twierdzili że należy im się połowa mojego majątku i obawiałem się że po zastrzeleniu Nikosia ja będę następny. Nie chciałem dopuścić do zabójstwa Nikosia , bo wiedziałem że dokąd zajmują się nim jestem w miarę bezpieczny. Wojna z Dziadem rozpoczęła się na początku lat 90. Powodem tego było nieudane porwanie Wańki przez Wiesława Niewiadomskiego . Początkowo było to tak że grupa pruszkowska współpracowała z Henrykiem Niewiadomskim był on paserem. Po wyjściu Wiesława Niewiadomskiego i najpierw nieudanym porwaniu Szwarca doszło do wojny. Ja najbardziej szczegółową widzę posiadam na temat usiłowania zabójstwa Wiesława Niewiadomskiego w miejscowości Zakręt. Daty nie pamiętam , był już wieczór. Zadzwonił do mnie Parasol i powiedział żebym przyjechał do restauracji Duch za Żbikowie to jest dzielnica Pruszkowa . Kiedy tam przyjechałem był tam pijany Parasol, Kazik, Klimas, jeden z dwóch braci, synów siostry Czesława Borowskiego ps „Dzikus” i jakaś młodzież ze Żbikowa. Ja pojechałem tam chyba z Berezą . Zastaliśmy Parasola wznoszącego toast za śmierć Niewiadomskiego i świętującego śmierć Niewiadomskiego. Parasol powiedział mi żebym szykował gotówkę bo muszę się też dołożyć do śmierci Wieśka. Powiedział że jeżeli chodzi o mnie to jest to suma 5 tysięcy dolarów. Ja zapytałem go jak to się stało i przed nim sprawiałem wrażenie zadowolonego ze śmierci Niewiadomskiego , aby się bardziej uwiarygodnić. On wtedy powiedział mi że długo na Niewiadomskim polowali że wszyscy powinniśmy być im wdzięczni za jego śmierć bo oznacza to koniec wojny. Protokół przesłuchania podejrzanego Jarosława Sokołowskiego z dnia 11-06-2000 roku cd str 8 O samym zdarzeniu opowiadał że brali w nim udział on, Parasol, Malizna, Słowik i ktoś czwarty. Mówił że stali pod drzewem i czekali kiedy będzie przejeżdżał Niewiadomski. Kiedy nadjechał samochód Niewiadomskiego wyskoczyli z ukrycia i zaczęli strzelać do samochodu. Robili to chaotycznie bo Parasolowi zaciął się kałasznikow i dopiero po dłuższej chwili mógł strzelać . Z jego wypowiedzi wywnioskowałem że drugim strzelającym był Słowik , ponieważ samochodem którym przyjechali był Malizna. Był to legalny samochód Malizny na niego zarejestrowany marki Ford Eskort lub Audi. Zaraz po tym zdarzeniu samochód ten stał dwa tygodnie na parkingu, a potem Malizna go sprzedał. Zrobił tak ponieważ po strzelaninie minęli się z samochodem policyjnym i nie wiedzieli czy spisali ich numerów. Parasol mówił także że po zamachu uciekli , ale musieli wrócić bo na miejscu Malizna zostawił jakąś reklamówkę w której była broń lub coś innego. Bali się że na tej reklamówce są ich odciski palców. W trakcie tej imprezy był telefon do Parasola . Po tym telefonie Parasol powiedział do mnie patrz „ ta k***a przeżyła” . W trakcie tej imprezy w mojej obecności Parasol powiedział do właściciela restauracji „pamiętaj Stefciu że pijemy tu do dwunastej”. Nie wiem skąd była broń, ale nie było żadnych problemów z jej załatwieniem . Z tego co wiem zasadą w grupie było zniszczenie każdej użytej broni. Po zabójstwie Niewiadomskiego w czasie jednego ze spotkań ze Szwarcem po wyjściu z więzienia Miśka z Nadarzyna Szwarc mówił mi że Misiek szykuje się na mnie . W czasie tej rozmowy powiedział także że Misiek może mnie namierzyć przez telefon komórkowy tak jak oni namierzyli Niewiadomskiego. Powiedział że mają kogoś w telefonach komórkowych kto potrafi ustalić miejsce pobytu człowieka na podstawie fal emitowanych przez telefon. Osoby, które dotarły aż tutaj zapraszam do reszty zeznań, które znajdują się pod adresem:
Powiadomienie o plikach cookie Regulamin Polityka prywatności Warunki użytkowania Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.
Prawilniak 2021-09-21 03:54:57 Drodzy Państwo, ostatnio w internecie pojawił się nowy celebryta niejaki Tomasz "Chic" Galewski były kryminalista i narkoman - podobno pochodzi on z Radomia, a konkretnie z Przysuchy. Według różnych pogłosek jest również konfidentem z 2000 roku, kiedy w Kozienicach zagonił 3 typów na policji. Jeśli ktoś ma jakiekolwiek informacje na jego temat lub go kiedyś znał to proszę o opisanie tego tutaj, w temacie na form. Pozdrawim Prawilniak Hetman 2021-09-27 17:39:20 Tak on jest zamieszany w tą sprawę Prawilniak 2021-11-10 12:16:24 W 2000 roku miał 17 lat ???? 17 letni konfident ? Może od razu świadek koronny????? Bary 2021-11-24 00:25:53 Ale beka z Was jest Eryk 2021-12-09 12:43:51 Łeb za klawiatury, a nie prawilniak. Nie pozdrawiam. Lord 2022-01-09 18:35:13 A czemu prawdy nie wystawiacie na światło dzienne? Jeżeli jest konfidentem to chyba dobrze żeby inni wiedzieli a nie ukrywać takie info. Gościu jedzie po innych, ucieka do innych krajów a jak wszyscy zapominają to wraca i wielki celebrytka i teraz zawodnik u Najmana. Chociaż wszyscy ci którzy walczą w tych Ala federacjach śmiesznych to nikt inny jak pajace. Misiek z nadarzyna jak zobaczył włodarza MMA VIP to nawet okularów nie założył a do wywiadów to paruje się jak frajer. "Że słowikiem to..., że słowikiem tamto..., Słowik to..., Słowik tamto....." Wstyd gangusom co się okazują byle gdzie byle zarobić. Jeszcze trochę i rząd ustawę zrobi że konfidenta pierwszeństwo we wszystkim i tam będą latać. Frajery. ^Bosie MMA VIP bez urazy ale pierdolnij ich wszystkich i zobaczymy kto gdzie ucieknie^ połowa na psy a druga na policję. Jeden huj.
Kategoria: Bruderferajn – zapomniana mafia z Wilna Historie przedwojennych gangów Taty Tasiemki czy Ślepego Maksa zna zapewne większość osób zainteresowanych tematem przestępczości zorganizowanej. Znacznie rzadziej wspomina się o innej organizacji, która śmiało poczynała sobie przed… Tomasz S. ps. Komandos i grupa żoliborska Tomasz S. znany w półświatku jako Komandos, od 9 roku życia wychowywał się w domu dziecka. Swoją przestępczą karierę zaczynał wraz z braćmi Arturem i Piotrem M. znanymi jako Budynie. Jednym z pierwszych przestępczych działań Komandosa… Mirosław D. ps. „Misiek z Nadarzyna” Mirosław D. urodził się w 1961 roku w Nadarzynie. Tam też uczęszczał do szkoły podstawowej, a następnie do szkoły zawodowej nr. 3, gdzie przyuczał się do zawodu kierowca-mechanik. W wieku 18 lat, w 1979 roku, został skazany na trzy lata… „Krakowiak” na wolności. W aresztach spędził ponad 20 lat Słynny gangster opuścił już mury aresztu. Za kartami przebywał nieprzerwanie od ponad 20 lat, kiedy to w styczniu 1999 roku został aresztowany podczas policyjnej obławy na jego gang. Jak podaje Polska Agencja Prasy, zwolnienie stało się… „Izraelczyk”, „Makowiec” i zabójstwo w Cafe Głos O Poznaniu, kontekście przestępczości zorganizowanej, w odróżnieniu od wielu innych polskich miast, nie mówi się zbyt wiele. To ciekawe, gdyż od zawsze krążyła pogłoska, że w tym mieście krążą naprawdę „duże pieniądze”. Na początku lat… 22 lata temu zastrzelono Nikodema Skotarczaka ps. Nikoś Urodził się w 1954 roku w Pruszczu Gdańskim. Dzieciństwo i młodość spędził na gdańskim Wrzeszczu. Po ukończeniu szkoły podstawowej, rozpoczął edukację w Zespole Szkół Zawodowych nr 2 w Gdańsku - Wrzeszczu. Jego zapał do nauki nie był… Wojciech Kiełbiński ps. Kiełbasa Urodził się w 1962 roku. W odróżnieniu od większości swoich późniejszych kolegów pochodził z tzw. dobrej rodziny. Nie powstrzymało go to jednak przed tym, aby wstąpić na przestępczą drogę. W młodości zaliczył pobyt w… Grupa „Karola” i rozłam w Wołominie Marian K. ps. Maniek vel Stary Klepak, wraz z Ludwikiem A. ps. Lutek, byli bossami ze starej gwardii, którzy rezydowali w Wołominie. Pod koniec lat 90. w przestępczym świecie Warszawy mieli już status legendy. W 1998 roku doszło jednak…
misiek z nadarzyna konfident